Wyrok
Sądu Apelacyjnego w Poznaniu Sygn. akt I ACa 72/13
z dnia
27 lutego 2013 r.
I. zmienia
zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1. zasądza
od pozwanego na rzecz powódki kwotę 110.000 zł (sto dziesięć tysięcy) z
ustawowymi odsetkami od dnia 21 maja 2012 r. do dnia zapłaty,
2. zasądza
od pozwanego na rzecz powódki kwotę 9.117 zł. tytułem zwrotu kosztów procesu;
II. zasądza
od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8.200 zł. tytułem zwrotu kosztów procesu za
instancje odwoławczą.
UZASADNIENIE
W pozwie wniesionym do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze powódka M. G. (1) domagała się zasądzenia od pozwanego T. G. kwoty 110.000 zł z ustawowymi
odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a nadto zasądzenia od pozwanego
na rzecz powódki kosztów procesu wg norm przepisanych. W uzasadnieniu powódka
wskazała, że w dniu 15 stycznia 2010 r. zawarła z pozwanym porozumienie, w
którym strony określiły, w jaki sposób podzielą majątek wspólny w związku z
procesem o separację. Strony postanowiły m.in., że powódka będzie uprawniona do
korzystania z samochodu M. (...), a po zakończeniu umowy leasingowej, zostanie
on nieodpłatnie przeniesiony na powódkę. Gdyby pozwany nie dokonał
przeniesienia własności, zobowiązał się do zapłaty kwoty 110.000 zł. Ponadto, w
dniu wydania wyroku w sprawie o separację strony podtrzymały porozumienie z
dnia 15 stycznia 2010 r. Powódka podała, że pozwany nie wywiązał się z
zawartego porozumienia i nie przeniósł własności pojazdu, uchylając się od skutków
prawnych złożonego oświadczenia w tym zakresie.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz o
zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa
procesowego wg norm przepisanych. Podniósł, że roszczenie jest niezasadne
ponieważ powódka nie wywiązała się z treści łączącego strony porozumienia.
Strony ustaliły bowiem, że powódka nie będzie domagała się rozwodu z ustaleniem winy
pozwanego, natomiast przed sądem powódka domagała się orzeczenia rozwodu z winy męża i dlatego
pozwany nie przeniósł na nią prawa własności samochodu uznając, że powódka
naruszyła warunki zawartego porozumienia.
Wyrokiem wydanym w dniu 25 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Zielonej
Górze oddalił powództwo (punkt 1) oraz zasądził od powódki na rzecz pozwanego
kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (punkt 2).
Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne.
Samochód marki M. (...) będący
przedmiotem sporu został nabyty w trakcie trwania małżeństwa stron w 2009 roku.
Został nabyty przez stanowiącą współwłasność stron firmę (...).
Stanowił on środek trwały wymienionej firmy. Raty leasingu za samochód spłacane
były do 17 listopada 2011 roku. Firma (...) w
dokumentach wystawionych przez (...) spółka z o.o. widnieje
jako nabywca samochodu.
W dniu 15 stycznia 2010 roku strony zawarły porozumienie dotyczące
stanowiska stron w procesie o separację, jaki miał zostać przeprowadzony w
przyszłości.
W porozumieniu tym znalazł się projekt podziału majątku dorobkowego stron. W
zakresie spornego samochodu marki M. (...) strony
ustaliły, że po zakończeniu leasingu w terminie 10 dni samochód zostanie
przepisany nieodpłatnie na powódkę. Ustaliły również, że do czasu przepisania
powódka może go używać bez ograniczeń. W projekcie zastrzeżono również, że w
przypadku naruszenia gwarancji możliwości używania pojazdu i przeniesienia
nieodpłatnie jego własności powódce będzie przysługiwała od pozwanego
rekompensata w wysokości 110.000 zł. Strony w punkcie VII zastrzegły, że
porozumienie obowiązuje tylko w przypadku połączenia procesu o separację ze
zgodnym postępowaniem o podział majątku wspólnego na zasadach ustalonych w tym
porozumieniu.
W punkcie V strony ustaliły, że w terminie 18 miesięcy od
uprawomocnienia się orzeczenia separacyjnego i podziału majątku wspólnego
zostanie przeprowadzony proces o rozwód bez
orzekania o winie.
W porozumieniu z dnia 1 kwietnia 2010 roku strony ustaliły, że
wcześniejsze porozumienie będzie wiążące nawet jeśli w toku procesu o separację
nie dojdzie do podziału majątku.
Wyrokiem z dnia 01 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze
orzekł separację stron bez orzekania o winie i dokonał podziału majątku stron.
W wyniku tego podziału firma zarejestrowana, jako podmiot gospodarczy T. G. (...) z siedzibą w Ś. przy ulicy (...) o
wartości 2.000.000 zł stała się własnością pozwanego. Pozwany zobowiązał się do
zapłaty na rzecz powódki kwoty 1.500.000 zł tytułem spłaty z powodu nierównego
podziału majątku.
Pozwany wytoczył powództwo o rozwód bez
orzekania o winie. W dniu 4 listopada 2011 roku powódka w odpowiedzi na pozew
wniosła o rozwód z orzeczeniem
winy pozwanego T. G..
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że
roszczenie powódki nie zasługuje na uwzględnienie. Obowiązkiem powódki było
bowiem wykazanie, że istnieje ważne i wymagalne zobowiązanie, na mocy którego
pozwany byłby zobowiązany do świadczenia na rzecz powódki kwoty dochodzonej w
pozwie. Zdaniem Sądu, powódka nie udowodniła powyższych faktów.
Nie ulegało dla Sądu wątpliwości, że porozumienie łączące strony
zawarte w dniu 15 stycznia 2010 r. nie wywierało w zakresie prawa własności
samochodu M.
(...) żadnego skutku
rzeczowego. Na jego mocy prawo własności samochodu nie przeszło na powódkę. Nie
jest również zasadne twierdzenie, że zawarte w punkcie 3b) postanowienie, iż w
przypadku naruszenia gwarancji możliwości używania pojazdu i przeniesienia
nieodpłatnie jego własności powódce będzie przysługiwała od pozwanego
rekompensata w wysokości 110.000 zł, daje teraz powódce prawo do skutecznego
domagania się tej kwoty. Wyrok sądu orzekającego separację w sposób
jednoznaczny określił bowiem, któremu z małżonków przypadł sporny samochód.
Ponieważ samochód stanowił składnik majątku firmy (...), a firma ta po podziale stała się wyłączną
własnością pozwanego, to pozwany jest właścicielem samochodu. Treść wyroku w
tym zakresie – w ocenie Sądu – wyłącza możliwość przyjęcia, że porozumienie
stron dotyczące pojazdu M. (...)obowiązuje. Co więcej, w wyroku, w którym
dokonano podziału majątku, sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki spłatę w
wysokości 1.500.000 zł. W tej spłacie mieści się również zapłata za przyznane
pozwanemu mienie firmy (...), w skład którego wchodził samochód M. (...).
W przekonaniu Sądu, powódka nie może żądać po raz drugi przed sądem zapłaty za
tą samą rzecz.
Za uzasadniony Sąd I instancji uznał zarzut pozwanego o wygaśnięciu
mocy wiążącej porozumienia w tym zakresie, z uwagi na niewywiązanie się powódki
z obietnicy prowadzenia sprawy rozwodowej bez ustalania winy. Nie ulegało
wątpliwości, że warunek ten nie spełnił się. Powódka przed sądem domagała się
orzeczenia rozwodu z winy
pozwanego.
W kontekście powyższego, jako bezzasadne Sąd ocenił argumenty powódki
podniesione w piśmie z dnia 25 września 2012 r.
Sąd uzasadnił również rozstrzygnięcie o kosztach postępowania i
obciążeniu nimi powódki.
Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Zielonej Górze nie zgodziła się
powódka, która za pośrednictwem swojego pełnomocnika wywiodła apelację,
zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu:
1) naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie podstawy prawnej
rozstrzygnięcia,
2) naruszenie art. 353 1 k.c. poprzez
przyjęcie, że porozumienie z dnia 15 stycznia 2010r. nie wywierało skutku
prawnego i nie może być podstawą dochodzonego roszczenia,
3) naruszenie art. 471 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany nie ponosi
odpowiedzialności za zobowiązanie opisane w umowie z dnia 15.01.2010r.,
4) naruszenie art. 155 k.c. poprzez przyjęcie, że strony nie mogły
umówić się, iż powódka stanie się właścicielem samochodu M. (...),
a w przypadku niewywiązania się z tego warunku, że pozwany zapłaci stosowne
odszkodowanie,
5) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią materiału dowodowego
zebranego w sprawie przez przyjęcie, że samochód M. wchodził w skład majątku
przedsiębiorstwa, które na mocy wyroku separacyjnego przypadło pozwanemu,
podczas gdy samochód ten w dacie zawarcia porozumienia, jak również w dacie
orzeczenie wyroku separacyjnego, był własnością firmy leasingowej.
Podnosząc powyższe zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku
i orzeczenie zgodne z żądaniem pozwu, ewentualnie o uchylenie wyroku i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a nadto o orzeczenie o kosztach
postępowania apelacyjnego, w tym kosztach zastępstwa adwokackiego wg norm
przepisanych.
W uzasadnieniu apelująca podkreśliła w pierwszej kolejności, że
uzasadnienie jest lakoniczne i niepełne, gdyż Sąd wbrew zasadom określonym w art. 328 § 2 k.p.c. nie podaje podstawy prawnej rozstrzygnięcia, ograniczając swoje wywody
do ogólnikowych stwierdzeń, w których kwestionuje zasadność powództwa, bez
jednoczesnego wskazania, jakie przepisy prawa powodują, że nie zasługuje ono na
uwzględnienie. Sąd rozstrzygając sprawę winien precyzyjnie opisać stan
faktyczny, a w rozważaniach, które następują w dalszej części uzasadnienia
wyroku jest zobowiązany precyzyjnie wskazać podstawę prawną swojej decyzji w
taki sposób, aby strona nie miała wątpliwości, dlaczego jej racje nie zostały
uwzględnione.
Sąd stwierdził, że powódka nie udowodniła podstawy prawnej zobowiązania
pozwanego do zapłaty odszkodowania mimo, że w aktach sprawy znajduje się
porozumienie z dnia 15.01.2010r., które zostało przez strony podpisane i
niewykonane przez pozwanego.
W porozumieniu znajduje się zapis, że pozwany zapłaci powódce kwotę 110.000 zł
w przypadku naruszenia z jakiejkolwiek przyczyny gwarancji możliwości używania
pojazdu i przeniesienia nieodpłatnie jego własności powódce. Dodatkowo, w
porozumieniu z 01.04.2010r. postanowiono, iż porozumienie z dnia 15.01.2010r.
zachowa swoją moc nawet wtedy, gdy jego treść nie zostanie powtórzona w
postanowieniu Sądu o podziale majątku. Tymczasem Sąd w uzasadnieniu wyroku
stwierdza, że porozumienie z 15.01.2010r. nie ma w zakresie praw własności
samochodu żadnego skutku rzeczowego i że na mocy tego porozumienia prawo
własności samochodu nie przeszło na powódkę. Stwierdzenie takie jest – zdaniem
powódki – zdumiewające, albowiem nie dochodziła ona w procesie ustalenia, że
prawo własności na nią przeszło, ale domagała się odszkodowania
zagwarantowanego w przypadku, gdyby pozwany z tego obowiązku się nie wywiązał.
Jest to zgodne z zasadami określonymi w art. 353 1 k.c., gdzie strony mogą
w sposób dowolny ułożyć ramy wiążącej je umowy, zaś Sąd nie wskazał, aby umowa
tak skonstruowana była nieważna z jakichkolwiek powodów, czy też naruszała
przepisy prawa. Sąd w uzasadnieniu wyroku zarzucił, że w wyroku orzekającym
separację nie ustalono, komu z małżonków przypadł sporny samochód. Jest to
oczywiste, że Sąd nie mógł tego uczynić, albowiem samochód M. (...) był pojazdem użytkowanym przez
pozwanego w leasingu i nie można było takiego postanowienia w wyroku umieścić.
Pozwanemu zgodnie z umową leasingu przysługiwało jedynie prawo wykupu pojazdu
po zakończeniu umowy leasingowej i tym prawem zadysponował na rzecz powódki
zgodnie ze swoim zobowiązaniem zawartym w porozumieniu z 15.01.2010r.
Jako niezrozumiałe powódka oceniła ustalenie zawarte w uzasadnieniu, że
treść wyroku separacyjnego wyłącza możliwość przyjęcia, iż porozumienie stron
dotyczące pojazdu M. (...) obowiązuje.
Nie wiadomo, jak rozumieć takie stwierdzenie i dlaczego Sąd zawarł je w
uzasadnieniu. Zgodnie z art. 155 k.c. strony mogły ustalić, że przejście własności
leasingowanego pojazdu nastąpi w przyszłości, a niewykonanie tego obowiązku
skutkować będzie zapłatą odszkodowania.
Również dalsze stwierdzenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że
dzieląc majątek Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki spłatę w wysokości
1.500.000 zł i że w spłacie tej jest również spłata samochodu M. (...) jest całkowicie niezrozumiałe,
albowiem strony w ramach swobody umów ustaliły, iż zobowiązanie dotyczące
pojazdu M.
(...) będzie zobowiązaniem
dodatkowym ponad postanowienia zawarte w wyroku sądowym, co również
potwierdzono dodatkowym porozumieniem z 01.04.2010r., gdzie podkreślono, iż bez
względu na to, co zamieści Sąd w postanowieniu o podziale majątku, to
zobowiązanie dotyczące samochodu nadal będzie ważne. W konsekwencji nie można
uznać, że powódka występuje z żądaniem zapłaty po raz drugi za tą samą rzecz,
lecz z żądaniem zapłaty odszkodowania za niewywiązanie się z umowy.
Dodatkowo, Sąd pominął wskazane w pozwie i dalszych pismach dowody, że
to właśnie pozwany zataił przed nią takie okoliczności, jak fakt posiadania
samolotu, motocykla, czy kont bankowych, które nie były objęte postanowieniem o
podziale, a więc to właśnie pozwany działał w sposób podstępny i on ponosi winę
za takie sformułowania zawarte w odpowiedzi na pozew rozwodowy, jakie miały
miejsce.
Powódka nadmieniła również, że pozwany wykorzystuje swoją sytuację w firmie (...)
sp. z o.o., w której będąc większościowym wspólnikiem, niezwłocznie po rozwodzie doprowadza do obniżenia
zysku w firmie, w której powódka jest udziałowcem, z kwoty 767.000,00 zł do
kwoty 45.520,44 zł, co jest powodem zaskarżenia uchwały w tym zakresie przez
powódkę do Sądu Okręgowego w Poznaniu, przed którym postępowanie w tej sprawie
toczy się pod sygn. akt IX GC 549/12/4. Sąd Okręgowy rozstrzygający w sprawie
zarzuca powódce niewywiązanie się z obietnic składanych pozwanemu, co miało mu
rzekomo dawać prawo do uchylenia się od zawartych porozumień, nie badając
jednakże w jakich nastąpiło to okolicznościach i czy wobec powyższego nie ma
ona prawa domagać się zapłaty stosownego odszkodowania ustalonego przez strony.
Pozwany nie tylko uchyla się od zapłaty odszkodowania, ale również wystąpił
wobec pozwanej z pozwem o wydanie tego pojazdu.
W odpowiedzi na apelację, pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o
zasądzenie od powódki zwrotu kosztów postępowania za drugą instancję. W
uzasadnieniu pozwany podzielił ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny, jak
i rozważania zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Ponowił swoją
argumentację, że roszczenie powódki nie ma podstawy prawnej, przy czym
naruszyła ona porozumienie z dnia 15 stycznia 2010 r., domagając się w procesie
rozwodowym ustalenia winy męża, co skutkowało uchyleniem się przez pozwanego od
skutków oświadczenia woli i brakiem przeniesienia własności pojazdu M. (...).
Zdaniem przeciwnika apelacji, to powódka nie wywiązała się z zawartego
porozumienia i pozbawiła siebie możliwości uzyskania samochodu.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się zasadna.
Stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy był między stronami
bezsporny, za wyjątkiem ustalenia, że samochód M. (...) został nabyty w trakcie małżeństwa
stron jako składnik trwały firmy (...) należącej
do majątku wspólnego oraz że w wyniku podziału majątku wspólnego dokonanego
wyrokiem separacyjnym samochód stał się własnością pozwanego.
Sąd I instancji stanął na stanowisku, że samochód M. (...),
o którym stanowił punkt III ust. 3b) porozumienia stron, wchodził w skład
majątku przedsiębiorstwa
(...) i skoro w wyniku
podziału majątku ww. przedsiębiorstwo stało się własnością pozwanego, w kwocie
spłaty przyznanej powódce przez Sąd (1.500.000 zł) mieści się zapłata za
samochód. Teza ta oparta została na błędnych założeniach. Zauważyć należy
bowiem, że zagadnienie własności pojazdu oraz ewentualnych rozliczeń z tym
związanych nie mogło być przedmiotem wyroku separacyjnego w zakresie podziału
majątku wspólnego stron, gdyż w dacie wydawania przez Sąd wyroku w sprawie o
separację (1 kwietnia 2010 r.) samochód M. (...) stanowił
własność leasingodawcy, a nie pozwanego. W skład przedsiębiorstwa wchodziły
jedynie prawa i obowiązki wynikające z umowy leasingu, w tym ekspektatywa
nabycia własności samochodu po zakończeniu leasingu. Analiza przedmiotowego
porozumienia stron wskazuje jednoznacznie, że powódka oraz pozwany, regulując w
porozumieniu kwestie związane z używaniem i przyszłym nabyciem na własność tego
pojazdu zakładali, iż nie zostanie on objęty podziałem majątku i że w związku z
planowanym przyznaniem na własność pozwanemu przedsiębiorstwa (w skład którego
wchodziła wskazana ekspektatywa), samochód M. po
zakończeniu umowy leasingu stanie się własnością pozwanego. Z uwagi na
powyższe, strony w porozumieniu przewidziały zobowiązanie pozwanego do
nieodpłatnego przeniesienia własności pojazdu na powódkę – w przyszłości po
nabyciu go na własność przez pozwanego. Umknęło zarazem uwadze Sądu, że w
wyroku separacyjnym pominięto tę część porozumienia stron, która związana była
z własnością pojazdu, właśnie z uwagi na to, że sam pojazd nie wchodził w skład
majątku wspólnego stron.
Wychodząc z powyższego błędnego założenia co do skutków porozumienia z
dnia 15 stycznia 2010 r. oraz postanowień wyroku separacyjnego w części
dotyczącej podziału majątku, Sąd Okręgowy nie dokonał analizy prawnej tego
porozumienia zawartego pomiędzy powódką a pozwanym i w konsekwencji błędnie
przyjął, że apelująca nie może domagać się od pozwanego kwoty 110.000 zł.
W tym kontekście zasadny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd
Okręgowy art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej
rozstrzygnięcia, bowiem Sąd ten uchylił się w uzasadnieniu od oceny charakteru
prawnego zawartego porozumienia w części dotyczącej zobowiązania pozwanego do
przeniesienia własności samochodu na powódkę. Sąd Apelacyjny działający w
aktualnym stanie prawnym jako Sąd meriti zobowiązany był ocenić zasadność
roszczenia poddanego przez powódkę pod osąd przy uwzględnieniu powyższego
skorygowanego założenia. Mimo bowiem powyższego uchybienia Sądu Okręgowego, nie
sposób mówić o nierozpoznaniu przez ten Sąd istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 kpc. (por.
uzasadnienia postanowień Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2012 r., II Cz 128/12 i z
19 grudnia 2012 r., II Cz 141/12).
W punkcie III ust. 3 pkt b) powódka oraz pozwany ustalili, że po
zakończeniu leasingu, w terminie 10 dni, samochód zostanie przepisany
nieodpłatnie na powódkę. Mimo że porozumienie to było przez strony negocjowane
i formułowane przy udziale profesjonalnych pełnomocników, użyte w nim pojęcia
niekiedy są dalekie od języka prawniczego. W istocie strony zawarły umowę
przedwstępną darowizny pojazdu. Pozwany zobowiązał się bowiem do nieodpłatnego
przeniesienia na powódkę własności rzeczy oznaczonej co do tożsamości
(samochodu M. (...)), a zatem do zawarcia umowy darowizny (art. 389 § 1 k.c. w zw. zart. 888 § 1 k.c.).
Umowa przedwstępna określała również termin zawarcia umowy przyrzeczonej,
bowiem strony odwołały się do zdarzenia przyszłego i pewnego – zakończenia
umowy leasingu – przewidując, że zawarcie umowy darowizny nastąpi w terminie 10
dni od zakończenia leasingu. Wprawdzie sposób zakończenia leasingu mógł być różny
(np. w następstwie zaprzestania płacenia czynszu leasingowego przez pozwanego
umowa mogła zostać wypowiedziana przez leasingodawcę, co skutkowałoby utratą
ekspektatywy do nabycia własności samochodu), jednakże skoro to na pozwanym
spoczywał obowiązek płacenia czynszu, to od niego zależało, czy spłaci samochód
i nabędzie go na własność, czy też zaprzestanie płacenia czynszu, doprowadzając
do rozwiązania umowy. Zapisy porozumienia zabezpieczały zatem powódkę przed
ewentualnym rozwiązaniem umowy leasingu z przyczyn zależnych od pozwanego
poprzez możliwość żądania dochodzonej pozwem kwoty w przypadku naruszenia przez
pozwanego z jakichkolwiek przyczyn zobowiązania do nieodpłatnego przeniesienia
samochodu.
Odnotować należy przy tym, że aktualnie wskazanie terminu nie należy do
elementów przedmiotowo istotnych umowy przedwstępnej. Oznacza to, że w gestii
stron umowy przedwstępnej pozostawiono, czy określą w niej termin zawarcia
umowy ostatecznej, czy nie, a na wypadek braku takiego oznaczenia przewidziano
regułę wynikającą z art. 389 § 2 k.c.
W konsekwencji należy przyjąć, że z rozumowania a maiori ad minus wynika, iż skoro stronom wolno więcej
(w ogóle nie oznaczać terminu zawarcia umowy ostatecznej), to wolno im też
mniej (oznaczyć ten termin w sposób, jaki sobie życzą, a nie przez wskazanie
precyzyjnej daty). Do sądu badającego konkretną sprawę należy ocena, czy w
sprawie tej w ogóle nie oznaczono terminu, czy też oznaczenie go w sposób
opisowy w treści umowy należy uznać za ważne i skuteczne (por. np. wyrok Sądu
Najwyższego z 5 września 2001 r., sygn. I CKN 214/99, OSP 2002, Nr 4, poz. 57 z glosą M.
Krajewskiego). W doktrynie i orzecznictwie ukształtowały się przy tym dwa
poglądy dotyczące zastrzegania terminu w umowach przedwstępnych – pierwszy z
nich zakłada oznaczenie terminu poprzez odwołanie się do ściśle określonego
momentu lub czasu (por. np. wyroki Sądu Najwyższego SN z 14 grudnia 1960 r., II
CR 1239/60, OSNCK 1961, Nr 4, poz. 126; oraz z 14 grudnia 1972 r., III CRN 331/72,
OSPiKA 1973, Nr 10, poz. 195), natomiast drugi, dopuszczający bardziej
liberalne określanie terminów, np. poprzez określenie, że umowa przyrzeczona
zostanie zawarta po dopełnieniu przez jedną ze stron formalności
umożliwiających zawarcie umowy definitywnej (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z
21 kwietnia 1993 r., I CRN 141/92, niepubl.; z dnia 5 września 2001 r., I CKN 214/99,
OSNC 2002, Nr 5, poz. 65). Takie liberalne rozumienie „terminu” ma swoje
uzasadnienie zwłaszcza przy obecnym brzmieniu przepisu art. 389 § 2 k.c. – w sytuacji gdy zastosowanie wskazanego tam mechanizmu wyznaczania
terminu mogłoby doprowadzić do skutków niezgodnych z interesem stron. Chodzi
przede wszystkim o sytuacje, gdy istnieją przeszkody do zawarcia umowy
przyrzeczonej, które nie tylko mogą nie ustać w ciągu roku od zawarcia umowy,
ale ponadto w ciągu tego roku moment ich ustania nie stanie się przewidywalny –
tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie.
W okolicznościach przedmiotowego sporu uznać należało, że termin do
zawarcia umowy darowizny został zastrzeżony skutecznie, bowiem strony
przyjmowały zakończenie umowy leasingu jako zdarzenie pewne (i samo zakończenie
leasingu było zdarzeniem pewnym), tyle że nie mogły przewidzieć, kiedy ono
dokładnie nastąpi.
Zgodnie z art. 390 § 1 k.c., jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się
od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła
przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej, przy czym strony mogą w
umowie przedwstępnej odmiennie określić zakres odszkodowania. Nie ma zatem
żadnych przeszkód, aby na wypadek niewykonania przez dłużnika zobowiązania do
zawarcia umowy przyrzeczonej, strony przewidziały obowiązek zapłaty określonej
sumy pieniężnej – kary umownej (art. 483 § 1 k.c.),
stanowiącej rodzaj zryczałtowanego odszkodowania. Kwota 110.000 zł przewidziana
w porozumieniu, mimo potocznego nazwania jej przez strony „rekompensatą”,
stanowiła zatem karę umowną zastrzeżoną na korzyść powódki za odmowę zawarcia
przez pozwanego umowy darowizny pojazdu. Powódka co do zasady była więc
uprawniona do żądania zawarcia umowy przyrzeczonej albo żądania zapłaty kary
umownej. Wierzycielowi z umowy przedwstępnej o skutku silniejszym,
dysponującemu dwoma roszczeniami, przysługuje bowiem prawo wyboru, czy
skorzysta z roszczenia o wykonanie umowy przedwstępnej, czy tylko z roszczenia
odszkodowawczego. Za takim stanowiskiem przemawia argument, że skoro roszczenie
odszkodowawcze przysługuje wierzycielowi z umowy przedwstępnej nie spełniającej
przesłanek ważności umowy przyrzeczonej, to a maiori ad minusnależy
uznać, że służy ono również wierzycielowi z umowy o silniejszym skutku, którego
uprawnienia powinny być szersze (por. P. Grudziński Glosa aprobująca do wyroku
Sądu Najwyższego z 3 lutego 2010 r., II CSK 459/09 oraz uzasadnienie wyroku
Sądu Najwyższego z 9 maja 2001 r., II CKN 440/00, OSNC 2001, nr 12, poz. 185).
W świetle powyższych wywodów wymagało rozstrzygnięcia, czy w związku z
zobowiązaniem się powódki do zaniechania zgłoszenia w procesie rozwodowym
żądania ustalenia winy w rozkładzie pożycia i niedochowaniem przez nią tego
obowiązku, pozwany mógł odmówić realizacji swojego zobowiązania do zawarcia
umowy przyrzeczonej z powołaniem na uchylenie się od skutków prawnych
oświadczenia woli zawartego w przedmiotowym porozumieniu.
Rozstrzygnięcie wskazanego zagadnienia wymaga poczynienia rozważań co
do charakteru łączącego strony porozumienia oraz treści i skutków jego
poszczególnych postanowień.
Oświadczenie strony procesu rozwodowego o żądaniu ustalania winy, jak i
o wyrażeniu zgody na zaniechanie orzekania o winie jest procesowym
oświadczeniem woli o skutkach materialnoprawnych; wyraża ono wolę strony co do
przedmiotu orzekania oraz określa wiążąco dla sądu zakres jego kognicji. Jest
ono odwoływalne w każdym czasie aż do zakończenia postępowania w II instancji,
co wynika z zasady dyspozycyjności czynnościami procesowymi i fakultatywności
ich dokonania (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 24 listopada 2006
r., III CZP 106/06, OSNC 2007/9/130).
Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że co do zasady dopuszczalne jest
zobowiązanie się małżonka do zaniechania żądania ustalania winy w rozkładzie
pożycia w procesie separacyjnym lub rozwodowym, jednakże zobowiązanie takie
jest nieegzekwowalne – strona uprawniona nie może skutecznie domagać się
wywiązania z tego obowiązku, co wynika z powyższej zasady dyspozycyjności.
Dopuszczalne jest jednak obwarowanie takiego obowiązku dodatkowym zastrzeżeniem
skutkującym kontraktową odpowiedzialnością za jego niewykonanie np. zapłatą
odszkodowania.
Niewątpliwie powódka nie wywiązała się ze swojego zobowiązania, bowiem
wbrew uzgodnieniu zawartemu w porozumieniu z dnia 15 stycznia 2010 r., w
sprawie o rozwód domagała się
ustalenia winy pozwanego w rozkładzie pożycia. Istotne jest jednak, czy w świetle
treści tego porozumienia pozwany był w związku z tym uprawniony do odmowy
wykonania swojego obowiązku zawarcia przyrzeczonej umowy darowizny.
Analiza treści porozumienia prowadzi do wniosku, że w okolicznościach
niniejszej sprawy uchybienie przez powódkę jej obowiązkowi nie ma znaczenia dla
oceny zasadności jej roszczenia o zapłatę kary umownej.
Na wstępie należy stwierdzić, że wykładnia literalna porozumienia stron
budzi wątpliwości co do tego, czy strony wiązały kwestię uzgodnień co do
podziału majątku (w tym przyszłego obowiązku pozwanego darowizny przedmiotowego
samochodu) z postępowaniem o rozwód. Niewątpliwie taka intencja stron może
zostać odniesiona do postępowania w przedmiocie separacji, natomiast w zakresie rozwodu nie została ona wyartykułowana.
Nie budzi wątpliwości, że prawa i obowiązki stron związane z procesem o
separację (z jednej strony podział majątku, z drugiej strony zobowiązanie do
nieustalania winy) miały charakter wzajemny i związane z tym świadczenia stron
były ekwiwalentne – powyższe wynika wprost zarówno z redakcji porozumienia z
dnia 15 stycznia 2010 r., jak i jego poszczególnych postanowień. I tak: w
punkcie III.(regulującym kwestię podziału majątku, jak i w jego ramach
przyszłej własności samochodu) zawarto preambułę nawiązującą do powiązania
uzgodnień stricte separacyjnych z uzgodnieniami co do
podziału majątku, a w punkcie VII. Strony uzależniły ważność porozumienia od
połączenia procesu separacyjnego z uzgodnionym podziałem majątku. Podkreślenie
tej wzajemnej więzi między kwestią separacji i podziału majątku podkreśla także
treść porozumienia dodatkowego z dnia 1 kwietnia 2010 r.
Z kolei zobowiązanie do przeprowadzenia procesu rozwodowego bez
ustalania winy (punkt V porozumienia) miało charakter odrębny i w świetle
literalnego brzmienia porozumienia nie zostało powiązane z żadnym wzajemnym
obowiązkiem zarówno powódki, jak i pozwanego.
Nawet gdyby jednak przyjąć – zgodnie ze stanowiskiem pozwanego – że
kwestia rozwodu bez orzekania o
winie była powiązana z podziałem majątku i darowizną samochodu w taki sposób,
że zobowiązanie stron miało charakter wzajemny, to nawet przy przyjęciu, że
powódka nie wykonała swojego zobowiązania, pozwany nie byłby uprawniony do
odmowy spełnienia swojego świadczenia i przeniesienia własności pojazdu na
powódkę. M.
G. (1) domagając się
rozwiązania małżeństwa z winy pozwanego w rozkładzie pożycia niewątpliwie
ujawniła brak woli wykonania swojego zobowiązania. Powyższa odmowa nie niweczy
jednak automatycznie stosunku zobowiązaniowego i wynikającego z niego obowiązku
świadczenia drugiej strony. Zwłoka w spełnieniu świadczenia wzajemnego lub
odmowa jego spełnienia skutkuje powstaniem po stronie wierzyciela uprawnienia
do odstąpienia od umowy (po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu do
spełnienia świadczenia) lub do żądania wykonania umowy z zachowaniem prawa do
odszkodowania za zwłokę (art. 491 § 1
kc.). Dla zakończenia stosunku
zobowiązaniowego konieczna jest zatem aktywna reakcja wierzyciela (tu:
pozwanego), który może domagać się wykonania zobowiązania albo odstąpić od
umowy. Brak takiej reakcji, a więc zaniechanie złożenia stosownego
oświadczenia, sprawia, że umowa w dalszym ciągu wiąże strony. W toku procesu
rozwodowego, przed przystąpieniem do ustalania winy przez Sąd, powódka mogła
jeszcze cofnąć swoje żądanie – wówczas teoretycznie możliwe było jeszcze
wywiązanie się przez nią z zobowiązania, można więc mówić o jej zwłoce w
spełnieniu świadczenia. Po zakończeniu procesu rozwodowego jej zobowiązanie
stało się niemożliwe (następczo) i pozwany mógł odstąpić od zawartego
porozumienia w części niezrealizowanej na podstawie art. 493 § 1 k.c. Reasumując (przy założeniu, że w omawianym zakresie przedmiotowe
porozumienie przybrało postać zobowiązania wzajemnego), pozwany mógł w toku
procesu o rozwód domagać się od
powódki wykonania jej zobowiązania poprzez zmianę stanowiska w zakresie
orzekania o winie i wyznaczyć jej w tym celu dodatkowy termin (art. 491 k.c.), a w przypadku, gdyby definitywnie odmówiła, bez wyznaczania terminu,
odstąpić od umowy w zakresie dotychczas niewykonanym (nie objętym podziałem
majątku w wyroku separacyjnym), tj. co do obowiązku nieodpłatnego przeniesienia
własności samochodu na powódkę. Z kolei po prawomocnym zakończeniu postępowania
o rozwód pozwany nie mógł
się domagać wykonania umowy, gdyż świadczenie polegające na niedomaganiu się
ustalaniu winy w rozkładzie pożycia stało się następczo niemożliwe, a jedynie
mógł od umowy odstąpić. T. G. od
umowy jednak nie odstąpił, uchylając się od skutków oświadczenia woli z
powołaniem na błąd (oświadczenia zawarte w pismach z dnia: 3 stycznia 2012 r.,
6 lutego 2012 r. i 12 kwietnia 2012 r.). Podkreślić trzeba, że oświadczenia te
były pozbawione doniosłości prawnej, bowiem pozwany nie pozostawał w błędzie co
do treści czynności prawnej, ale co do sfery motywacyjnej (pobudki –
oczekiwania pozwanego, że powódka wywiąże się ze swojego obowiązku), który to
błąd jest prawnie obojętny i nie uzasadnia uchylenia się od skutków
oświadczenia woli na podstawie art. 84 k.c. (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5
grudnia 2000 r., IV CKN 179/00, Lex nr 52505).
Z kolei uchylenie się od skutków oświadczenia woli nie może zostać
potraktowane jako dorozumiane oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Trzeba
zaznaczyć, że owe oświadczenia (trzykrotne) pozwany złożył przez swego
profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcę prawnego). Można zatem domniemywać, że odzwierciedlają one
rzeczywistą wolę mandanta (pozwanego) ubraną przez pełnomocnika w odpowiadającą
tej woli formę prawną. Odrębność tych instytucji wyklucza konwersję jednej z
nich w drugą.
Z kolei powódka, nie wykonując swojego zobowiązania, również nie
złożyła żadnego oświadczenia rozwiązującego węzeł obligacyjny z pozwanym – po
prostu odmówiła wykonania swojego zobowiązania.
Tym samym zobowiązanie pozwanego do zawarcia umowy darowizny spornego
samochodu nie wygasło i nie zostało przez żadną ze stron unicestwione.
Niezależnie od powyższego Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że kara umowna w
kwocie 110.000 zł została zastrzeżona na korzyść powódki jeżeli pozwany „z jakiejkolwiek przyczyny” uchybiłby obowiązkowi
nieodpłatnego przeniesienia pojazdu na powódkę. Literalna wykładnia powyższego
postanowienia nie budzi wątpliwości, zwłaszcza przy uwzględnieniu faktu, że
było ono redagowane z udziałem profesjonalnych pełnomocników stron, co dodatkowo
wzmacnia argumentację, że niewykonanie zobowiązania przez pozwanego z każdej
przyczyny winno skutkować zapłatą kary umownej.
W konsekwencji, skoro pozwany uchylił się od zawarcia umowy
przyrzeczonej darowizny pojazdu M. (...), powinien zapłacić powódce karę umowną w
kwocie 110.000 zł przewidzianą w porozumieniu z dnia 15 stycznia 2010 r. jako
surogat odszkodowania z art. 390 § 1 k.c.
Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanego na
rzecz powódki kwotę 110.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 21 maja 2012 r.
do dnia zapłaty.
O kosztach postępowania przed Sądem I instancji orzeczono w punkcie I.2
wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., obciążając nimi pozwanego w całości jako
stronę przegrywającą. Na koszty poniesione przez powódkę złożyły się opłata od
pozwu w kwocie 5.500 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika (adwokata) w kwocie 3.617 zł
ustalone na podstawie § 10 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z
dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz
ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z
urzędu (Dz. U. nr
163, poz. 1348 ze zm.).