• Koszty rozwodu

  • Wzór pozwu o rozwód

  • Wyrok rozwodowy

poniedziałek, 14 października 2013

Adwokat Rozwód Poznań toga

Czy wiesz, że adwokat występując przed Sądem Okręgowym w Poznaniu w sprawie o rozwód ubrany jest w togę z wypustką na kołnierzu i żabotem koloru zielonego. Toga jest strojem urzędowym adwokata  i jej krój jest regulowany odpowiednim rozporządzeniem.

Kolor zielony wypustki kołnierza i żabotu odróżnia strój urzędowy adwokata od innych zawodów prawniczych. Przykładowo radcowie prawni – którzy także występują w sprawach o rozwód – maja wypustki i kołnierze koloru ciemnoniebieskiego. Z kolei u sędziów w stroju urzędowym w tym zakresie zastosowany jest kolor fioletowy. Informacyjnie można podać, że prokuratorzy mają kolor czerwony, a sędziowie Trybunału Konstytucyjnego  biało-czerwony. Warto też wiedzieć, że radcowie Prokuratorii Generalnej mają w tym zakresie w ubiorze urzędowym kolor błękitno-szary.


Warto też wiedzieć, że cały strój urzędowy jest szczegółowo określony. Przykładowo togę określa się jako suknię fałdzistą z lekkiego czarnego materiału wełnianego lub wełnopodobnego, sięgająca powyżej kostek około 25 cm od ziemi. Ma ona mieć u góry odcinany karczek szerokości 21 centymetrów. Toga u dołu ma w obwodzie 2 metry i 70 centymetrów do 2 metrów i 78 centymetrów. Od karczka w dół toga ma być ułożona w kontrafałdy po 3 na obydwu przodach togi i 7 na plecach. Dalej przykładowo reguluje się także, że środkowa kontrafałda na plecach togi ma fałdy po obu stronach, a pozostałe są wszywane do karczka w kierunku rękawów. 

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Adwokat Rozwód Poznań - zadania adwokata przy prowadzeniu sprawy

Czy wiesz, że podczas prowadzenia spraw o rozwód przed Sądem Okręgowym w Poznaniu w trakcie prowadzenia sprawy zadaniem adwokata jest ochrona interesów klienta. Co więcej, każdy adwokat obowiązany jest współdziałać w przestrzeganiu przez członków adwokatury zasad etyki adwokackiej i strzeżeniu godności zawodu. Jest uprawniony do zwrócenia uwagi koledze naruszającemu powyższe zasady. 

Rozwód a podział majątku wspólnego – Poznań Adwokat Rozwód majątek

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu Sygn. akt I ACa 72/13
z dnia 27 lutego 2013 r.


I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 110.000 zł (sto dziesięć tysięcy) z ustawowymi odsetkami od dnia 21 maja 2012 r. do dnia zapłaty,
2.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 9.117 zł. tytułem zwrotu kosztów procesu;
II.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8.200 zł. tytułem zwrotu kosztów procesu za instancje odwoławczą.

UZASADNIENIE
W pozwie wniesionym do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze powódka M. G. (1) domagała się zasądzenia od pozwanego T. G. kwoty 110.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a nadto zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu wg norm przepisanych. W uzasadnieniu powódka wskazała, że w dniu 15 stycznia 2010 r. zawarła z pozwanym porozumienie, w którym strony określiły, w jaki sposób podzielą majątek wspólny w związku z procesem o separację. Strony postanowiły m.in., że powódka będzie uprawniona do korzystania z samochodu M. (...), a po zakończeniu umowy leasingowej, zostanie on nieodpłatnie przeniesiony na powódkę. Gdyby pozwany nie dokonał przeniesienia własności, zobowiązał się do zapłaty kwoty 110.000 zł. Ponadto, w dniu wydania wyroku w sprawie o separację strony podtrzymały porozumienie z dnia 15 stycznia 2010 r. Powódka podała, że pozwany nie wywiązał się z zawartego porozumienia i nie przeniósł własności pojazdu, uchylając się od skutków prawnych złożonego oświadczenia w tym zakresie.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Podniósł, że roszczenie jest niezasadne ponieważ powódka nie wywiązała się z treści łączącego strony porozumienia. Strony ustaliły bowiem, że powódka nie będzie domagała się rozwodu z ustaleniem winy pozwanego, natomiast przed sądem powódka domagała się orzeczenia rozwodu z winy męża i dlatego pozwany nie przeniósł na nią prawa własności samochodu uznając, że powódka naruszyła warunki zawartego porozumienia.
Wyrokiem wydanym w dniu 25 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze oddalił powództwo (punkt 1) oraz zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (punkt 2).
Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne.
Samochód marki M. (...) będący przedmiotem sporu został nabyty w trakcie trwania małżeństwa stron w 2009 roku. Został nabyty przez stanowiącą współwłasność stron firmę (...). Stanowił on środek trwały wymienionej firmy. Raty leasingu za samochód spłacane były do 17 listopada 2011 roku. Firma (...) w dokumentach wystawionych przez (...) spółka z o.o. widnieje jako nabywca samochodu.
W dniu 15 stycznia 2010 roku strony zawarły porozumienie dotyczące stanowiska stron w procesie o separację, jaki miał zostać przeprowadzony w przyszłości. 

W porozumieniu tym znalazł się projekt podziału majątku dorobkowego stron. W zakresie spornego samochodu marki M. (...) strony ustaliły, że po zakończeniu leasingu w terminie 10 dni samochód zostanie przepisany nieodpłatnie na powódkę. Ustaliły również, że do czasu przepisania powódka może go używać bez ograniczeń. W projekcie zastrzeżono również, że w przypadku naruszenia gwarancji możliwości używania pojazdu i przeniesienia nieodpłatnie jego własności powódce będzie przysługiwała od pozwanego rekompensata w wysokości 110.000 zł. Strony w punkcie VII zastrzegły, że porozumienie obowiązuje tylko w przypadku połączenia procesu o separację ze zgodnym postępowaniem o podział majątku wspólnego na zasadach ustalonych w tym porozumieniu.
W punkcie V strony ustaliły, że w terminie 18 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia separacyjnego i podziału majątku wspólnego zostanie przeprowadzony proces o rozwód bez orzekania o winie.
W porozumieniu z dnia 1 kwietnia 2010 roku strony ustaliły, że wcześniejsze porozumienie będzie wiążące nawet jeśli w toku procesu o separację nie dojdzie do podziału majątku.
Wyrokiem z dnia 01 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze orzekł separację stron bez orzekania o winie i dokonał podziału majątku stron. W wyniku tego podziału firma zarejestrowana, jako podmiot gospodarczy T. G. (...) z siedzibą w Ś. przy ulicy (...) o wartości 2.000.000 zł stała się własnością pozwanego. Pozwany zobowiązał się do zapłaty na rzecz powódki kwoty 1.500.000 zł tytułem spłaty z powodu nierównego podziału majątku.
Pozwany wytoczył powództwo o rozwód bez orzekania o winie. W dniu 4 listopada 2011 roku powódka w odpowiedzi na pozew wniosła o rozwód z orzeczeniem winy pozwanego T. G..
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że roszczenie powódki nie zasługuje na uwzględnienie. Obowiązkiem powódki było bowiem wykazanie, że istnieje ważne i wymagalne zobowiązanie, na mocy którego pozwany byłby zobowiązany do świadczenia na rzecz powódki kwoty dochodzonej w pozwie. Zdaniem Sądu, powódka nie udowodniła powyższych faktów.
Nie ulegało dla Sądu wątpliwości, że porozumienie łączące strony zawarte w dniu 15 stycznia 2010 r. nie wywierało w zakresie prawa własności samochodu M. (...) żadnego skutku rzeczowego. Na jego mocy prawo własności samochodu nie przeszło na powódkę. Nie jest również zasadne twierdzenie, że zawarte w punkcie 3b) postanowienie, iż w przypadku naruszenia gwarancji możliwości używania pojazdu i przeniesienia nieodpłatnie jego własności powódce będzie przysługiwała od pozwanego rekompensata w wysokości 110.000 zł, daje teraz powódce prawo do skutecznego domagania się tej kwoty. Wyrok sądu orzekającego separację w sposób jednoznaczny określił bowiem, któremu z małżonków przypadł sporny samochód. Ponieważ samochód stanowił składnik majątku firmy (...), a firma ta po podziale stała się wyłączną własnością pozwanego, to pozwany jest właścicielem samochodu. Treść wyroku w tym zakresie – w ocenie Sądu – wyłącza możliwość przyjęcia, że porozumienie stron dotyczące pojazdu M. (...)obowiązuje. Co więcej, w wyroku, w którym dokonano podziału majątku, sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki spłatę w wysokości 1.500.000 zł. W tej spłacie mieści się również zapłata za przyznane pozwanemu mienie firmy (...), w skład którego wchodził samochód M. (...). 

W przekonaniu Sądu, powódka nie może żądać po raz drugi przed sądem zapłaty za tą samą rzecz.
Za uzasadniony Sąd I instancji uznał zarzut pozwanego o wygaśnięciu mocy wiążącej porozumienia w tym zakresie, z uwagi na niewywiązanie się powódki z obietnicy prowadzenia sprawy rozwodowej bez ustalania winy. Nie ulegało wątpliwości, że warunek ten nie spełnił się. Powódka przed sądem domagała się orzeczenia rozwodu z winy pozwanego.
W kontekście powyższego, jako bezzasadne Sąd ocenił argumenty powódki podniesione w piśmie z dnia 25 września 2012 r.
Sąd uzasadnił również rozstrzygnięcie o kosztach postępowania i obciążeniu nimi powódki.
Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Zielonej Górze nie zgodziła się powódka, która za pośrednictwem swojego pełnomocnika wywiodła apelację, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu:
1) naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie podstawy prawnej rozstrzygnięcia,
2) naruszenie art. 353 1 k.c. poprzez przyjęcie, że porozumienie z dnia 15 stycznia 2010r. nie wywierało skutku prawnego i nie może być podstawą dochodzonego roszczenia,
3) naruszenie art. 471 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązanie opisane w umowie z dnia 15.01.2010r.,
4) naruszenie art. 155 k.c. poprzez przyjęcie, że strony nie mogły umówić się, iż powódka stanie się właścicielem samochodu M. (...), a w przypadku niewywiązania się z tego warunku, że pozwany zapłaci stosowne odszkodowanie,
5) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią materiału dowodowego zebranego w sprawie przez przyjęcie, że samochód M. wchodził w skład majątku przedsiębiorstwa, które na mocy wyroku separacyjnego przypadło pozwanemu, podczas gdy samochód ten w dacie zawarcia porozumienia, jak również w dacie orzeczenie wyroku separacyjnego, był własnością firmy leasingowej.
Podnosząc powyższe zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie zgodne z żądaniem pozwu, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a nadto o orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego, w tym kosztach zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu apelująca podkreśliła w pierwszej kolejności, że uzasadnienie jest lakoniczne i niepełne, gdyż Sąd wbrew zasadom określonym w art. 328 § 2 k.p.c. nie podaje podstawy prawnej rozstrzygnięcia, ograniczając swoje wywody do ogólnikowych stwierdzeń, w których kwestionuje zasadność powództwa, bez jednoczesnego wskazania, jakie przepisy prawa powodują, że nie zasługuje ono na uwzględnienie. Sąd rozstrzygając sprawę winien precyzyjnie opisać stan faktyczny, a w rozważaniach, które następują w dalszej części uzasadnienia wyroku jest zobowiązany precyzyjnie wskazać podstawę prawną swojej decyzji w taki sposób, aby strona nie miała wątpliwości, dlaczego jej racje nie zostały uwzględnione.
Sąd stwierdził, że powódka nie udowodniła podstawy prawnej zobowiązania pozwanego do zapłaty odszkodowania mimo, że w aktach sprawy znajduje się porozumienie z dnia 15.01.2010r., które zostało przez strony podpisane i niewykonane przez pozwanego. 

W porozumieniu znajduje się zapis, że pozwany zapłaci powódce kwotę 110.000 zł w przypadku naruszenia z jakiejkolwiek przyczyny gwarancji możliwości używania pojazdu i przeniesienia nieodpłatnie jego własności powódce. Dodatkowo, w porozumieniu z 01.04.2010r. postanowiono, iż porozumienie z dnia 15.01.2010r. zachowa swoją moc nawet wtedy, gdy jego treść nie zostanie powtórzona w postanowieniu Sądu o podziale majątku. Tymczasem Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdza, że porozumienie z 15.01.2010r. nie ma w zakresie praw własności samochodu żadnego skutku rzeczowego i że na mocy tego porozumienia prawo własności samochodu nie przeszło na powódkę. Stwierdzenie takie jest – zdaniem powódki – zdumiewające, albowiem nie dochodziła ona w procesie ustalenia, że prawo własności na nią przeszło, ale domagała się odszkodowania zagwarantowanego w przypadku, gdyby pozwany z tego obowiązku się nie wywiązał. Jest to zgodne z zasadami określonymi w art. 353 1 k.c., gdzie strony mogą w sposób dowolny ułożyć ramy wiążącej je umowy, zaś Sąd nie wskazał, aby umowa tak skonstruowana była nieważna z jakichkolwiek powodów, czy też naruszała przepisy prawa. Sąd w uzasadnieniu wyroku zarzucił, że w wyroku orzekającym separację nie ustalono, komu z małżonków przypadł sporny samochód. Jest to oczywiste, że Sąd nie mógł tego uczynić, albowiem samochód M. (...) był pojazdem użytkowanym przez pozwanego w leasingu i nie można było takiego postanowienia w wyroku umieścić. Pozwanemu zgodnie z umową leasingu przysługiwało jedynie prawo wykupu pojazdu po zakończeniu umowy leasingowej i tym prawem zadysponował na rzecz powódki zgodnie ze swoim zobowiązaniem zawartym w porozumieniu z 15.01.2010r.
Jako niezrozumiałe powódka oceniła ustalenie zawarte w uzasadnieniu, że treść wyroku separacyjnego wyłącza możliwość przyjęcia, iż porozumienie stron dotyczące pojazdu M. (...) obowiązuje. Nie wiadomo, jak rozumieć takie stwierdzenie i dlaczego Sąd zawarł je w uzasadnieniu. Zgodnie z art. 155 k.c. strony mogły ustalić, że przejście własności leasingowanego pojazdu nastąpi w przyszłości, a niewykonanie tego obowiązku skutkować będzie zapłatą odszkodowania.
Również dalsze stwierdzenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że dzieląc majątek Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki spłatę w wysokości 1.500.000 zł i że w spłacie tej jest również spłata samochodu M. (...) jest całkowicie niezrozumiałe, albowiem strony w ramach swobody umów ustaliły, iż zobowiązanie dotyczące pojazdu M. (...) będzie zobowiązaniem dodatkowym ponad postanowienia zawarte w wyroku sądowym, co również potwierdzono dodatkowym porozumieniem z 01.04.2010r., gdzie podkreślono, iż bez względu na to, co zamieści Sąd w postanowieniu o podziale majątku, to zobowiązanie dotyczące samochodu nadal będzie ważne. W konsekwencji nie można uznać, że powódka występuje z żądaniem zapłaty po raz drugi za tą samą rzecz, lecz z żądaniem zapłaty odszkodowania za niewywiązanie się z umowy.
Dodatkowo, Sąd pominął wskazane w pozwie i dalszych pismach dowody, że to właśnie pozwany zataił przed nią takie okoliczności, jak fakt posiadania samolotu, motocykla, czy kont bankowych, które nie były objęte postanowieniem o podziale, a więc to właśnie pozwany działał w sposób podstępny i on ponosi winę za takie sformułowania zawarte w odpowiedzi na pozew rozwodowy, jakie miały miejsce.
Powódka nadmieniła również, że pozwany wykorzystuje swoją sytuację w firmie (...) sp. z o.o., w której będąc większościowym wspólnikiem, niezwłocznie po rozwodzie doprowadza do obniżenia zysku w firmie, w której powódka jest udziałowcem, z kwoty 767.000,00 zł do kwoty 45.520,44 zł, co jest powodem zaskarżenia uchwały w tym zakresie przez powódkę do Sądu Okręgowego w Poznaniu, przed którym postępowanie w tej sprawie toczy się pod sygn. akt IX GC 549/12/4. Sąd Okręgowy rozstrzygający w sprawie zarzuca powódce niewywiązanie się z obietnic składanych pozwanemu, co miało mu rzekomo dawać prawo do uchylenia się od zawartych porozumień, nie badając jednakże w jakich nastąpiło to okolicznościach i czy wobec powyższego nie ma ona prawa domagać się zapłaty stosownego odszkodowania ustalonego przez strony. Pozwany nie tylko uchyla się od zapłaty odszkodowania, ale również wystąpił wobec pozwanej z pozwem o wydanie tego pojazdu.
W odpowiedzi na apelację, pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powódki zwrotu kosztów postępowania za drugą instancję. W uzasadnieniu pozwany podzielił ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny, jak i rozważania zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Ponowił swoją argumentację, że roszczenie powódki nie ma podstawy prawnej, przy czym naruszyła ona porozumienie z dnia 15 stycznia 2010 r., domagając się w procesie rozwodowym ustalenia winy męża, co skutkowało uchyleniem się przez pozwanego od skutków oświadczenia woli i brakiem przeniesienia własności pojazdu M. (...). Zdaniem przeciwnika apelacji, to powódka nie wywiązała się z zawartego porozumienia i pozbawiła siebie możliwości uzyskania samochodu.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się zasadna.
Stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy był między stronami bezsporny, za wyjątkiem ustalenia, że samochód M. (...) został nabyty w trakcie małżeństwa stron jako składnik trwały firmy (...) należącej do majątku wspólnego oraz że w wyniku podziału majątku wspólnego dokonanego wyrokiem separacyjnym samochód stał się własnością pozwanego.
Sąd I instancji stanął na stanowisku, że samochód M. (...), o którym stanowił punkt III ust. 3b) porozumienia stron, wchodził w skład majątku przedsiębiorstwa (...) i skoro w wyniku podziału majątku ww. przedsiębiorstwo stało się własnością pozwanego, w kwocie spłaty przyznanej powódce przez Sąd (1.500.000 zł) mieści się zapłata za samochód. Teza ta oparta została na błędnych założeniach. Zauważyć należy bowiem, że zagadnienie własności pojazdu oraz ewentualnych rozliczeń z tym związanych nie mogło być przedmiotem wyroku separacyjnego w zakresie podziału majątku wspólnego stron, gdyż w dacie wydawania przez Sąd wyroku w sprawie o separację (1 kwietnia 2010 r.) samochód M. (...) stanowił własność leasingodawcy, a nie pozwanego. W skład przedsiębiorstwa wchodziły jedynie prawa i obowiązki wynikające z umowy leasingu, w tym ekspektatywa nabycia własności samochodu po zakończeniu leasingu. Analiza przedmiotowego porozumienia stron wskazuje jednoznacznie, że powódka oraz pozwany, regulując w porozumieniu kwestie związane z używaniem i przyszłym nabyciem na własność tego pojazdu zakładali, iż nie zostanie on objęty podziałem majątku i że w związku z planowanym przyznaniem na własność pozwanemu przedsiębiorstwa (w skład którego wchodziła wskazana ekspektatywa), samochód M. po zakończeniu umowy leasingu stanie się własnością pozwanego. Z uwagi na powyższe, strony w porozumieniu przewidziały zobowiązanie pozwanego do nieodpłatnego przeniesienia własności pojazdu na powódkę – w przyszłości po nabyciu go na własność przez pozwanego. Umknęło zarazem uwadze Sądu, że w wyroku separacyjnym pominięto tę część porozumienia stron, która związana była z własnością pojazdu, właśnie z uwagi na to, że sam pojazd nie wchodził w skład majątku wspólnego stron.
Wychodząc z powyższego błędnego założenia co do skutków porozumienia z dnia 15 stycznia 2010 r. oraz postanowień wyroku separacyjnego w części dotyczącej podziału majątku, Sąd Okręgowy nie dokonał analizy prawnej tego porozumienia zawartego pomiędzy powódką a pozwanym i w konsekwencji błędnie przyjął, że apelująca nie może domagać się od pozwanego kwoty 110.000 zł.
W tym kontekście zasadny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia, bowiem Sąd ten uchylił się w uzasadnieniu od oceny charakteru prawnego zawartego porozumienia w części dotyczącej zobowiązania pozwanego do przeniesienia własności samochodu na powódkę. Sąd Apelacyjny działający w aktualnym stanie prawnym jako Sąd meriti zobowiązany był ocenić zasadność roszczenia poddanego przez powódkę pod osąd przy uwzględnieniu powyższego skorygowanego założenia. Mimo bowiem powyższego uchybienia Sądu Okręgowego, nie sposób mówić o nierozpoznaniu przez ten Sąd istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 kpc. (por. uzasadnienia postanowień Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2012 r., II Cz 128/12 i z 19 grudnia 2012 r., II Cz 141/12).
W punkcie III ust. 3 pkt b) powódka oraz pozwany ustalili, że po zakończeniu leasingu, w terminie 10 dni, samochód zostanie przepisany nieodpłatnie na powódkę. Mimo że porozumienie to było przez strony negocjowane i formułowane przy udziale profesjonalnych pełnomocników, użyte w nim pojęcia niekiedy są dalekie od języka prawniczego. W istocie strony zawarły umowę przedwstępną darowizny pojazdu. Pozwany zobowiązał się bowiem do nieodpłatnego przeniesienia na powódkę własności rzeczy oznaczonej co do tożsamości (samochodu M. (...)), a zatem do zawarcia umowy darowizny (art. 389 § 1 k.c. w zw. zart. 888 § 1 k.c.). Umowa przedwstępna określała również termin zawarcia umowy przyrzeczonej, bowiem strony odwołały się do zdarzenia przyszłego i pewnego – zakończenia umowy leasingu – przewidując, że zawarcie umowy darowizny nastąpi w terminie 10 dni od zakończenia leasingu. Wprawdzie sposób zakończenia leasingu mógł być różny (np. w następstwie zaprzestania płacenia czynszu leasingowego przez pozwanego umowa mogła zostać wypowiedziana przez leasingodawcę, co skutkowałoby utratą ekspektatywy do nabycia własności samochodu), jednakże skoro to na pozwanym spoczywał obowiązek płacenia czynszu, to od niego zależało, czy spłaci samochód i nabędzie go na własność, czy też zaprzestanie płacenia czynszu, doprowadzając do rozwiązania umowy. Zapisy porozumienia zabezpieczały zatem powódkę przed ewentualnym rozwiązaniem umowy leasingu z przyczyn zależnych od pozwanego poprzez możliwość żądania dochodzonej pozwem kwoty w przypadku naruszenia przez pozwanego z jakichkolwiek przyczyn zobowiązania do nieodpłatnego przeniesienia samochodu.
Odnotować należy przy tym, że aktualnie wskazanie terminu nie należy do elementów przedmiotowo istotnych umowy przedwstępnej. Oznacza to, że w gestii stron umowy przedwstępnej pozostawiono, czy określą w niej termin zawarcia umowy ostatecznej, czy nie, a na wypadek braku takiego oznaczenia przewidziano regułę wynikającą z art. 389 § 2 k.c. 

W konsekwencji należy przyjąć, że z rozumowania a maiori ad minus wynika, iż skoro stronom wolno więcej (w ogóle nie oznaczać terminu zawarcia umowy ostatecznej), to wolno im też mniej (oznaczyć ten termin w sposób, jaki sobie życzą, a nie przez wskazanie precyzyjnej daty). Do sądu badającego konkretną sprawę należy ocena, czy w sprawie tej w ogóle nie oznaczono terminu, czy też oznaczenie go w sposób opisowy w treści umowy należy uznać za ważne i skuteczne (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 5 września 2001 r., sygn. I CKN 214/99, OSP 2002, Nr 4, poz. 57 z glosą M. Krajewskiego). W doktrynie i orzecznictwie ukształtowały się przy tym dwa poglądy dotyczące zastrzegania terminu w umowach przedwstępnych – pierwszy z nich zakłada oznaczenie terminu poprzez odwołanie się do ściśle określonego momentu lub czasu (por. np. wyroki Sądu Najwyższego SN z 14 grudnia 1960 r., II CR 1239/60, OSNCK 1961, Nr 4, poz. 126; oraz z 14 grudnia 1972 r., III CRN 331/72, OSPiKA 1973, Nr 10, poz. 195), natomiast drugi, dopuszczający bardziej liberalne określanie terminów, np. poprzez określenie, że umowa przyrzeczona zostanie zawarta po dopełnieniu przez jedną ze stron formalności umożliwiających zawarcie umowy definitywnej (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 1993 r., I CRN 141/92, niepubl.; z dnia 5 września 2001 r., I CKN 214/99, OSNC 2002, Nr 5, poz. 65). Takie liberalne rozumienie „terminu” ma swoje uzasadnienie zwłaszcza przy obecnym brzmieniu przepisu art. 389 § 2 k.c. – w sytuacji gdy zastosowanie wskazanego tam mechanizmu wyznaczania terminu mogłoby doprowadzić do skutków niezgodnych z interesem stron. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, gdy istnieją przeszkody do zawarcia umowy przyrzeczonej, które nie tylko mogą nie ustać w ciągu roku od zawarcia umowy, ale ponadto w ciągu tego roku moment ich ustania nie stanie się przewidywalny – tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie.
W okolicznościach przedmiotowego sporu uznać należało, że termin do zawarcia umowy darowizny został zastrzeżony skutecznie, bowiem strony przyjmowały zakończenie umowy leasingu jako zdarzenie pewne (i samo zakończenie leasingu było zdarzeniem pewnym), tyle że nie mogły przewidzieć, kiedy ono dokładnie nastąpi.
Zgodnie z art. 390 § 1 k.c., jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej, przy czym strony mogą w umowie przedwstępnej odmiennie określić zakres odszkodowania. Nie ma zatem żadnych przeszkód, aby na wypadek niewykonania przez dłużnika zobowiązania do zawarcia umowy przyrzeczonej, strony przewidziały obowiązek zapłaty określonej sumy pieniężnej – kary umownej (art. 483 § 1 k.c.), stanowiącej rodzaj zryczałtowanego odszkodowania. Kwota 110.000 zł przewidziana w porozumieniu, mimo potocznego nazwania jej przez strony „rekompensatą”, stanowiła zatem karę umowną zastrzeżoną na korzyść powódki za odmowę zawarcia przez pozwanego umowy darowizny pojazdu. Powódka co do zasady była więc uprawniona do żądania zawarcia umowy przyrzeczonej albo żądania zapłaty kary umownej. Wierzycielowi z umowy przedwstępnej o skutku silniejszym, dysponującemu dwoma roszczeniami, przysługuje bowiem prawo wyboru, czy skorzysta z roszczenia o wykonanie umowy przedwstępnej, czy tylko z roszczenia odszkodowawczego. Za takim stanowiskiem przemawia argument, że skoro roszczenie odszkodowawcze przysługuje wierzycielowi z umowy przedwstępnej nie spełniającej przesłanek ważności umowy przyrzeczonej, to a maiori ad minusnależy uznać, że służy ono również wierzycielowi z umowy o silniejszym skutku, którego uprawnienia powinny być szersze (por. P. Grudziński Glosa aprobująca do wyroku Sądu Najwyższego z 3 lutego 2010 r., II CSK 459/09 oraz uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 9 maja 2001 r., II CKN 440/00, OSNC 2001, nr 12, poz. 185).
W świetle powyższych wywodów wymagało rozstrzygnięcia, czy w związku z zobowiązaniem się powódki do zaniechania zgłoszenia w procesie rozwodowym żądania ustalenia winy w rozkładzie pożycia i niedochowaniem przez nią tego obowiązku, pozwany mógł odmówić realizacji swojego zobowiązania do zawarcia umowy przyrzeczonej z powołaniem na uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli zawartego w przedmiotowym porozumieniu.
Rozstrzygnięcie wskazanego zagadnienia wymaga poczynienia rozważań co do charakteru łączącego strony porozumienia oraz treści i skutków jego poszczególnych postanowień.
Oświadczenie strony procesu rozwodowego o żądaniu ustalania winy, jak i o wyrażeniu zgody na zaniechanie orzekania o winie jest procesowym oświadczeniem woli o skutkach materialnoprawnych; wyraża ono wolę strony co do przedmiotu orzekania oraz określa wiążąco dla sądu zakres jego kognicji. Jest ono odwoływalne w każdym czasie aż do zakończenia postępowania w II instancji, co wynika z zasady dyspozycyjności czynnościami procesowymi i fakultatywności ich dokonania (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 24 listopada 2006 r., III CZP 106/06, OSNC 2007/9/130).
Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że co do zasady dopuszczalne jest zobowiązanie się małżonka do zaniechania żądania ustalania winy w rozkładzie pożycia w procesie separacyjnym lub rozwodowym, jednakże zobowiązanie takie jest nieegzekwowalne – strona uprawniona nie może skutecznie domagać się wywiązania z tego obowiązku, co wynika z powyższej zasady dyspozycyjności. Dopuszczalne jest jednak obwarowanie takiego obowiązku dodatkowym zastrzeżeniem skutkującym kontraktową odpowiedzialnością za jego niewykonanie np. zapłatą odszkodowania.
Niewątpliwie powódka nie wywiązała się ze swojego zobowiązania, bowiem wbrew uzgodnieniu zawartemu w porozumieniu z dnia 15 stycznia 2010 r., w sprawie o rozwód domagała się ustalenia winy pozwanego w rozkładzie pożycia. Istotne jest jednak, czy w świetle treści tego porozumienia pozwany był w związku z tym uprawniony do odmowy wykonania swojego obowiązku zawarcia przyrzeczonej umowy darowizny.
Analiza treści porozumienia prowadzi do wniosku, że w okolicznościach niniejszej sprawy uchybienie przez powódkę jej obowiązkowi nie ma znaczenia dla oceny zasadności jej roszczenia o zapłatę kary umownej.
Na wstępie należy stwierdzić, że wykładnia literalna porozumienia stron budzi wątpliwości co do tego, czy strony wiązały kwestię uzgodnień co do podziału majątku (w tym przyszłego obowiązku pozwanego darowizny przedmiotowego samochodu) z postępowaniem o rozwód. Niewątpliwie taka intencja stron może zostać odniesiona do postępowania w przedmiocie separacji, natomiast w zakresie rozwodu nie została ona wyartykułowana.
Nie budzi wątpliwości, że prawa i obowiązki stron związane z procesem o separację (z jednej strony podział majątku, z drugiej strony zobowiązanie do nieustalania winy) miały charakter wzajemny i związane z tym świadczenia stron były ekwiwalentne – powyższe wynika wprost zarówno z redakcji porozumienia z dnia 15 stycznia 2010 r., jak i jego poszczególnych postanowień. I tak: w punkcie III.(regulującym kwestię podziału majątku, jak i w jego ramach przyszłej własności samochodu) zawarto preambułę nawiązującą do powiązania uzgodnień stricte separacyjnych z uzgodnieniami co do podziału majątku, a w punkcie VII. Strony uzależniły ważność porozumienia od połączenia procesu separacyjnego z uzgodnionym podziałem majątku. Podkreślenie tej wzajemnej więzi między kwestią separacji i podziału majątku podkreśla także treść porozumienia dodatkowego z dnia 1 kwietnia 2010 r.
Z kolei zobowiązanie do przeprowadzenia procesu rozwodowego bez ustalania winy (punkt V porozumienia) miało charakter odrębny i w świetle literalnego brzmienia porozumienia nie zostało powiązane z żadnym wzajemnym obowiązkiem zarówno powódki, jak i pozwanego.
Nawet gdyby jednak przyjąć – zgodnie ze stanowiskiem pozwanego – że kwestia rozwodu bez orzekania o winie była powiązana z podziałem majątku i darowizną samochodu w taki sposób, że zobowiązanie stron miało charakter wzajemny, to nawet przy przyjęciu, że powódka nie wykonała swojego zobowiązania, pozwany nie byłby uprawniony do odmowy spełnienia swojego świadczenia i przeniesienia własności pojazdu na powódkę. M. G. (1) domagając się rozwiązania małżeństwa z winy pozwanego w rozkładzie pożycia niewątpliwie ujawniła brak woli wykonania swojego zobowiązania. Powyższa odmowa nie niweczy jednak automatycznie stosunku zobowiązaniowego i wynikającego z niego obowiązku świadczenia drugiej strony. Zwłoka w spełnieniu świadczenia wzajemnego lub odmowa jego spełnienia skutkuje powstaniem po stronie wierzyciela uprawnienia do odstąpienia od umowy (po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu do spełnienia świadczenia) lub do żądania wykonania umowy z zachowaniem prawa do odszkodowania za zwłokę (art. 491 § 1 kc.). Dla zakończenia stosunku zobowiązaniowego konieczna jest zatem aktywna reakcja wierzyciela (tu: pozwanego), który może domagać się wykonania zobowiązania albo odstąpić od umowy. Brak takiej reakcji, a więc zaniechanie złożenia stosownego oświadczenia, sprawia, że umowa w dalszym ciągu wiąże strony. W toku procesu rozwodowego, przed przystąpieniem do ustalania winy przez Sąd, powódka mogła jeszcze cofnąć swoje żądanie – wówczas teoretycznie możliwe było jeszcze wywiązanie się przez nią z zobowiązania, można więc mówić o jej zwłoce w spełnieniu świadczenia. Po zakończeniu procesu rozwodowego jej zobowiązanie stało się niemożliwe (następczo) i pozwany mógł odstąpić od zawartego porozumienia w części niezrealizowanej na podstawie art. 493 § 1 k.c. Reasumując (przy założeniu, że w omawianym zakresie przedmiotowe porozumienie przybrało postać zobowiązania wzajemnego), pozwany mógł w toku procesu o rozwód domagać się od powódki wykonania jej zobowiązania poprzez zmianę stanowiska w zakresie orzekania o winie i wyznaczyć jej w tym celu dodatkowy termin (art. 491 k.c.), a w przypadku, gdyby definitywnie odmówiła, bez wyznaczania terminu, odstąpić od umowy w zakresie dotychczas niewykonanym (nie objętym podziałem majątku w wyroku separacyjnym), tj. co do obowiązku nieodpłatnego przeniesienia własności samochodu na powódkę. Z kolei po prawomocnym zakończeniu postępowania o rozwód pozwany nie mógł się domagać wykonania umowy, gdyż świadczenie polegające na niedomaganiu się ustalaniu winy w rozkładzie pożycia stało się następczo niemożliwe, a jedynie mógł od umowy odstąpić. T. G. od umowy jednak nie odstąpił, uchylając się od skutków oświadczenia woli z powołaniem na błąd (oświadczenia zawarte w pismach z dnia: 3 stycznia 2012 r., 6 lutego 2012 r. i 12 kwietnia 2012 r.). Podkreślić trzeba, że oświadczenia te były pozbawione doniosłości prawnej, bowiem pozwany nie pozostawał w błędzie co do treści czynności prawnej, ale co do sfery motywacyjnej (pobudki – oczekiwania pozwanego, że powódka wywiąże się ze swojego obowiązku), który to błąd jest prawnie obojętny i nie uzasadnia uchylenia się od skutków oświadczenia woli na podstawie art. 84 k.c. (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2000 r., IV CKN 179/00, Lex nr 52505).
Z kolei uchylenie się od skutków oświadczenia woli nie może zostać potraktowane jako dorozumiane oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Trzeba zaznaczyć, że owe oświadczenia (trzykrotne) pozwany złożył przez swego profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcę prawnego). Można zatem domniemywać, że odzwierciedlają one rzeczywistą wolę mandanta (pozwanego) ubraną przez pełnomocnika w odpowiadającą tej woli formę prawną. Odrębność tych instytucji wyklucza konwersję jednej z nich w drugą.
Z kolei powódka, nie wykonując swojego zobowiązania, również nie złożyła żadnego oświadczenia rozwiązującego węzeł obligacyjny z pozwanym – po prostu odmówiła wykonania swojego zobowiązania.
Tym samym zobowiązanie pozwanego do zawarcia umowy darowizny spornego samochodu nie wygasło i nie zostało przez żadną ze stron unicestwione.
Niezależnie od powyższego Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że kara umowna w kwocie 110.000 zł została zastrzeżona na korzyść powódki jeżeli pozwany „z jakiejkolwiek przyczyny” uchybiłby obowiązkowi nieodpłatnego przeniesienia pojazdu na powódkę. Literalna wykładnia powyższego postanowienia nie budzi wątpliwości, zwłaszcza przy uwzględnieniu faktu, że było ono redagowane z udziałem profesjonalnych pełnomocników stron, co dodatkowo wzmacnia argumentację, że niewykonanie zobowiązania przez pozwanego z każdej przyczyny winno skutkować zapłatą kary umownej.
W konsekwencji, skoro pozwany uchylił się od zawarcia umowy przyrzeczonej darowizny pojazdu M. (...), powinien zapłacić powódce karę umowną w kwocie 110.000 zł przewidzianą w porozumieniu z dnia 15 stycznia 2010 r. jako surogat odszkodowania z art. 390 § 1 k.c.
Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 110.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 21 maja 2012 r. do dnia zapłaty.

O kosztach postępowania przed Sądem I instancji orzeczono w punkcie I.2 wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., obciążając nimi pozwanego w całości jako stronę przegrywającą. Na koszty poniesione przez powódkę złożyły się opłata od pozwu w kwocie 5.500 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika (adwokata) w kwocie 3.617 zł ustalone na podstawie § 10 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1348 ze zm.).  


niedziela, 25 sierpnia 2013

Rozwód Poznań a odwołanie darowizny – rażąca niewdzięczność – Adwokat


Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia  16 października 2012 r. Sygn. akt I ACa 848/12
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział 
 na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Koninie
z dnia 29 czerwca 2012 r., sygn. akt I C 766/11
1.  oddala apelację;
2.  zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 5400 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (adwokata lub radcy prawnego) w postępowaniu apelacyjnym.

UZASADNIENIE

Powódka G. Z. pozwem skierowanym przeciwko A. Z. (1) domagała się zobowiązania pozwanej do złożenia oświadczenia woli przenoszącego na rzecz powódki własność zabudowanego gospodarstwa rolnego położonego we wsi K., gmina G., woj. (...) o łącznej powierzchni 6,009 ha na które składają się: zabudowana nieruchomość rolna oznaczona nr geodezyjnymi: 15, 201, 215, 221, 284, 338, 415, 416, 176/2 o powierzchni 5,9990 ha oraz działka gruntu oznaczona nr geodezyjnym 222 o powierzchni 0,0100 ha z uwagi na rażącą niewdzięczność obdarowanej. Nadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanej na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Pozwana A. Z. (1) w odpowiedzi na pozew z dnia 26 czerwca 2011r. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy w Koninie wyrokiem z dnia 29 czerwca 2012r. oddalił powództwo i odstąpił od obciążenia powódki kosztami procesu.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że powódka G. Z. jest matką A. Z. (2), który w dniu 30 sierpnia 1997r. zawarł związek małżeński z pozwaną A. Z. (1). Pozwana wraz z mężem zamieszkali z rodzicami męża w spornym gospodarstwie. Mąż pozwanej wraz ze swoimi rodzicami zadecydowali, że młodzi małżonkowie przejmą sporne gospodarstwo i zapewnią rodzicom A. Z. (2) opiekę na starość. Pozwana nie była zadowolona z tej decyzji. Wolałaby wraz z mężem kupić mieszkanie i zamieszkać samodzielnie. Jednakże jej zdanie w ogóle nie było brane pod uwagę, wobec czego poddała się woli męża. W dniu 3 grudnia 1998r. powódka oraz jej mąż J. Z. darowali A. i A. małżonkom Z. zabudowane gospodarstwo rolne położone we wsi K., gmina G. o łącznej powierzchni 6,009 ha składające się z działek o numerach geodezyjnych (...). Jednocześnie A. Z. (2) i A. Z. (1) ustanowili na rzecz swoich rodziców względnie teściów J. i G. małżonkówZ. nieodpłatne i dożywotnie prawo użytkowania jednego pokoju, kuchni, łazienki, wc, ogrzanych i oświetlonych, jednego pomieszczenia w budynku gospodarczym, zapewniając im swobodę poruszania się po całym obejściu przedmiotowej nieruchomości, opiekę i pielęgnowanie w razie choroby czy ułomności, sprawienie pogrzebu według zwyczajów miejscowych i to w wykonaniu polecenia zawartego w § 4 aktu notarialnego. Nadto A. i A. małżonkowie Z. zobowiązali się zapewnić J. i G. małżonkom Z. prawo bezpłatnego dożywotniego użytkowania działki gruntu o powierzchni 0,30 ha położonej w pobliżu budynków. Obdarowani rozpoczęli rozbudowę domu, chcąc zapewnić sobie lepsze warunki mieszkaniowe. Dobudowali znaczną część domu z tym, że wejście do domu pozostawało wspólne z rodzicami A. Z. (2).
Sąd pierwszej instancji ustalił, że relacje pomiędzy powódką a jej synową przez kilka lat układały się w miarę poprawnie. Wprawdzie A. Z. (1) czuła się w tym domu bardzo zdominowana, miała wrażenie, że jej zdanie w ogóle się nie liczy, że o wszystkim decyduje mąż ze swoją matką, to jednak przez dłuższy czas tego nie artykułowała, próbowała się temu podporządkować. Pomagała powódce. Powódka chwaliła ją. Do brata pozwane] S. K. i jego żony powódka mówiła, że pozwana robi jej zakupy, myje okna. Pozwana wspólnie z mężem robili powódce prezenty na różne uroczystości, które to prezenty kupowała pozwana jak np. złote kolczyki, bluzki. Strony wspólnie spędzały święta. Z upływem czasu pozwana coraz gorzej znosiła dominację powódki zwłaszcza, że zaczęły narastać pretensje jej męża i teściowej wobec niej. Była coraz częściej krytykowana, że źle gotuje, że nie potrafi sprzątać, że nie chce pracować w gospodarstwie rolnym, że nie dba o dzieci. A. Z. (2) twierdził nawet, że pozwana nie umie zrobić herbaty, nie umie upiec placka. Jak pozwana próbowała coś ugotować i np. zmarnowała jajko to powódka ją wyzywała. Powódka ograniczała pozwaną nawet w możliwości korzystania z wody do mycia. Pozwana pracowała zawodowo, a ponadto zajmowała się dwojgiem małych dzieci. Na przełomie 2008-2009r. zaczęło coraz częściej dochodzić do konfliktów pomiędzy pozwaną a jej mężem podczas których powódka stawała po stronie swojego syna. A. Z. (1) czuła się osaczona. Zrobiła się bardzo nerwowa, wybuchowa, co zaczęło również odbijać się na dzieciach stron wobec których nie miała cierpliwości. Pozwana nie miała wsparcia w nikim z rodziny męża. W pobliżu mieszkała córka powódki R. G., która niemal codziennie przychodziła i wtrącała się w małżeństwo stron, w relacje pomiędzy stronami. Pomiędzy pozwaną a jej mężem zaczęło dochodzić do gwałtownych sporów z udziałem przemocy fizycznej ze strony A. Z. (2) wobec żony. W okresie od 9 czerwca 2009r. do 8 listopada 2010r. przeprowadzono 10 interwencji Policji z czego większość na wniosek pozwanej. Dwie spośród interwencji przeprowadzone były na wniosek powódki, było to w dniu 18 listopada 2009r., kiedy powódka zgłosiła awanturę z pozwaną i w dniu 24 września 2010r., kiedy powódka zgłosiła, że A. Z. (1) grozi jej pozbawieniem życia. W dniu 1 października 2009r. po interwencji A. Z. (2)pozwana została zabrana przez pogotowie ratunkowe do szpitala w K., gdzie sporządzono obdukcję i wypuszczono pozwaną do domu. Z obdukcji lekarskiej wynika, że pozwana miała siniaki w okolicy 1/2 długości ramienia lewego oraz 1/2 długości podudzi, podbiegnięcia krwawe w okolicy nadgarstków. Po interwencji pozwanej w dniu 1 października 2010r. A. Z. (2) został przewieziony na izbę wytrzeźwień. Podczas tej interwencji policjanci stwierdzili, że pozwana posiadała na twarzy widoczny obrzęk ust, zaczerwienienie w okolicy prawego oka, ponadto wskazywała na szarpanie włosów przez męża, a kiedy sama przeczesała włosy, miała w dłoni ich kłęb. A. Z. (2) twierdził, że to żona go pobiła, jednakże policjanci nie stwierdzili u niego żadnych śladów stosowania przemocy. W okresach od 29 czerwca 2009r. do 3 czerwca 2010r. oraz od 3 października 2010r. do 27 czerwca 2011r. Policja prowadziła niebieską kartę dla A. Z. (1) dotyczącą zagrożenia przemocą w rodzinie przez jej męża A. Z. (2). Wobec męża pozwanej toczyły się również dwa postępowania przygotowawcze w sprawie znęcania się nad pozwaną. Pierwsze z nich zostało wszczęte w dniu 27 września 2009r. i przeciwko mężowi pozwanej został skierowany do sądu akt oskarżenia. Na rozprawie w dniu 22 lutego 2010r. pozwana wniosła o umorzenie postępowania dla dobra dzieci. Oświadczyła, że z uwagi na dobro dzieci chciałaby sprawę wycofać. Małżonkowie oświadczyli, że od listopada 2009r. relacje między nimi poprawiły się i chcieliby kontynuować małżeństwo.A. Z. (2) wniósł o warunkowe umorzenie postępowania. Wobec powyższego Sąd Rejonowy w Koninie w sprawie o sygn. akt VII K 540/10 warunkowo umorzył postępowanie wobec A. Z. (2) podejrzanego o to, że w okresie od początku września 2008r. do 19 listopada 2009r. znęcał się psychicznie i fizycznie nad żoną w ten sposób, że szarpał ją, popychał, ciągnął za włosy, pluł w twarz, bił dłonią po twarzy, dusił rękoma za szyję, wyganiał z domu, używał pod jej adresem słów wulgarnych. W dniu 22 października 2010r. pozwana ponownie złożyła na Policji wniosek o wszczęcie przeciwko jej mężowi postępowania o znęcanie się nad nią. Postępowanie toczące się pod sygn. 1Ds 1106/10 zostało w dniu 21 grudnia 2010r. umorzone. Z treści postanowienia o umorzeniu wynika, że zebrany w toku prowadzonego dochodzenia materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie A. Z. (2) zarzutu fizycznego i psychicznego znęcania się nad żoną. Jednakże przesłuchana ponownie A. Z. (1) zeznała, że między małżonkami dochodziło do kłótni, które były wywoływane zarówno przez męża jak i przez nią, ale do znęcania nie dochodziło i nie chce, aby sprawa trafiła do sądu i żeby jej mąż poniósł jakąkolwiek odpowiedzialność karną. W dniu 10 września 2010r. pozwana ponownie złożyła pozew o rozwód. Pierwsze postępowanie toczyło się pod sygn. I C 983/09 i zostało prawomocnie umorzone. W toku procesu o rozwód w dniu 25 listopada 2010r. powódka złożyła pisemne oświadczenie skierowane do pozwanej o odwołaniu dokonanej na jej rzecz darowizny gospodarstwa rolnego z powodu rażącej niewdzięczności. Sąd Okręgowy w Koninie wyrokiem z dnia 5 maja 2011r. w sprawie o sygn. akt I C 825/10 rozwiązał małżeństwo A. Z. (1) i A. Z. (2) przez rozwód bez orzekania o winie, a władzę rodzicielską zgodnie z opinią Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno - Konsultacyjnego w K. powierzył ojcu zastrzegając dla matki prawo do współdecydowania w istotnych sprawach dzieci oraz do osobistych kontaktów z dziećmi. Przeprowadzone w procesie rozwodowym przez biegłych z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno - Konsultacyjnego w K. badania dzieci wykazały, że pomiędzy rodzicami istnieje bardzo głęboki konflikt. Dziewczynki jako inicjatora konfliktów postrzegały mamę, przyznawały jednak, że tata aktywnie uczestniczy w konflikcie z mamą. Córki stron chciały pozostać pod opieką taty. Mamę postrzegały jako osobę drażliwą, o braku cierpliwości, pobudliwą, nieprzewidywalną, agresywną słownie. Biegłe w swej opinii podkreśliły również, że niesprzyjającym jest zaangażowanie matki A. Z. (2) w konflikt, bardzo niechętnej synowej, a biorącej znaczny udział w życiu dzieci. Zdaniem biegłych wyniki badań młodszej córki wskazują na jednoznaczną ocenę A. Z. (1) przez G. Z., co może niekorzystnie wpływać na postrzeganie sytuacji przez dzieci. Biegłe podkreśliły również, że A. Z. (2) bierze czynny udział w konflikcie z żoną, jednak na jego korzyść przemawia to, że potrafi oddzielić konflikt małżeński od spraw wychowawczych, czego nie potrafi pozwana, która konflikt z mężem przenosi na relacje z dziećmi. Sąd Rejonowy w Koninie wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2011r. w sprawie o sygn. akt VII K 2336/10 warunkowo umorzył postępowanie karne przeciwko A. Z. (1) oskarżonej o to, że w dniu 24 września 2010r. groziła popełnieniem przestępstwa na szkodę teściowej G. Z. w ten sposób, że pozbawi ją życia, która to groźba wzbudziła u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona. W uzasadnieniu wyroku Sąd podał, że pozwana początkowo wyzywała powódkę używając słów skrajnie obraźliwych, następnie grożąc powódce pozbawieniem życia czyniła starania, by dostać się do części mieszkania w której zamknęła się powódka, uderzając w drzwi i okna, polewając szybę wodą. Sąd przyjął w uzasadnieniu, że zachowanie pozwanej zostało częściowo sprowokowane przez powódkę, która rzuciła kurtkę pozwanej na brudne schody. Sąd Rejonowy przyjął również, że nie bez wpływu na przebieg zdarzenia pozostawały wzajemne stosunki między stronami, albowiem G. Z. przez wiele lat zarzucała synowej, że nie umie zajmować się domem i dziećmi oraz wspólnie z A. Z. (2) marginalizowała znaczenieA. Z. (1) w domu.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że strony wzajemnie wyzywały się wulgarnie, pluły na siebie. Pozwana mówiła do powódki, że na starość nie poda jej szklanki wody. Powódka uderzyła pozwaną kijem od szczotki w głowę powodując guza i siniaki. Pozwana wyprowadziła się ze spornego gospodarstwa w kwietniu 2011r. jeszcze w trakcie postępowania rozwodowego. Pozwana odwiedza dzieci. Początkowo podczas odwiedzin dochodziło do drobnych incydentów między stronami, ale od wielu miesięcy jest spokój, strony nie odzywają się do siebie i omijają się w trakcie odwiedzin pozwanej u dzieci. Powódka mieszka w spornym gospodarstwie wraz z synem oraz dziećmi syna i pozwanej. G. Z. utrzymuje się z emerytury w kwocie 1.400 zł. Choruje na cukrzycę i woreczek żółciowy, na lekarstwa wydaje średnio 90 zł miesięcznie. Powódka kupiła wnuczce meble i spłaca ratę w kwocie 270 zł miesięcznie. Pozwana pracuje w barze. W pobliżu miejsca pracy wynajmuje pokój za który płaci 400 zł miesięcznie. Zarabia 1.000 zł netto i nie ma innych dochodów.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że darowizna wytwarza pewien stosunek etyczny pomiędzy darczyńcą i obdarowanym, wyrażający się w moralnym obowiązku wdzięczności. Zgodnie z art. 898 § 1 kc darczyńca może odwołać darowiznę, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Przepisart. 898 § 1 kc wprowadza sankcję w postaci możliwości odwołania darowizny w przypadkach skrajnego zachowania się obdarowanego, którego nie da się pogodzić z dobrymi obyczajami, zasadami słuszności i współżycia społecznego. Chodzi o działania dokonane z rozmysłem i znacznym nasileniem złej woli, skierowane na wyrządzenie darczyńcy krzywdy. Nie ma przy tym ogólnej reguły pozwalającej na uznanie zachowania obdarowanego wobec darczyńcy za rażącą niewdzięczność uzasadniającą odwołanie darowizny. Analizując, na ile obdarowany dopuścił się niewdzięczności wobec darczyńcy i czy była to niewdzięczność rażąca, należy każdorazowo rozpatrywać okoliczności konkretnej sprawy. Sąd podkreślił, że pamiętać przy tym należy, że przy dokonywaniu oceny zachowania obdarowanego trzeba także uwzględniać zachowanie darczyńcy. Nie uzasadnia odwołania darowizny dopuszczenie się przez obdarowanego takich czynów, które w danych okolicznościach czy warunkach nie wykraczały poza zwykłe przypadki życiowych konfliktów (wyrok Sądu Najwyższego z 7 maja 1997r., I CKN 117/97, LEX nr 137781). Okolicznością, która nie uzasadnia odwołania darowizny, nie jest również rozwód  obdarowanych. Występujące w okresie poprzedzającym rozwód  konflikty, kłótnie czy spięcia nie upoważniają do obejmowania tej sytuacji mianem rażącej niewdzięczności, nawet gdyby wobec teściów jedno z małżonków zachowywało się niewłaściwie. Sprawy takie powinny być oceniane na tle całego konfliktu rodzinnego, bo niekiedy agresywne zachowanie się jednego z obdarowanych małżonków wobec darczyńców może być wywołane zachowaniem się drugiego małżonka (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie IA Ca 1100/07, Rzeczpospolita z 10 czerwca 2008r., s. C3), a także samych darczyńców, którzy często są rodzicami jednego z rozwodzących się małżonków i jednoznacznie opowiadają się po jego stronie.
Sąd pierwszej instancji nie znalazł podstaw do uznania, że pozwana wykazała się wobec powódki rażącą niewdzięcznością. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wykazał, że miały miejsce naganne zachowania pozwanej wobec powódki, kiedy to wyzywała ją w tym wulgarnie, kiedy jej groziła zabiciem, kiedy szarpała ją, nie interesowała się powódką w czasie choroby. Jednakże te niewłaściwe zachowania pozwanej były wielokrotnie prowokowane przez powódkę, która nieustannie wtrącała się w życie syna i synowej i ciągle krytykowała pozwaną w tym w obecności dzieci. Zięć powódki K. G. zeznał, że do konfliktów między stronami dochodziło z błahych powodów i wszystkie opisane przez niego sytuacje świadczyły o tym, że agresywne zachowania pozwanej były reakcją na wtrącanie się powódki i ciągłe krytykowanie pozwanej. Świadek zeznał, że teściowa miała pretensje, iż pozwana ma nieporządek, że pali ubrania swoje, męża, dzieci. Ponadto konflikt między stronami, jak wynika praktycznie z zeznań wszystkich świadków, był skutkiem konfliktu pomiędzy pozwaną a synem powódki, który zakończył się rozwodem. Wcześniej strony starały się utrzymywać prawidłowe relacje. Z zeznań świadka W. G. wynika, że przez długi czas relacje między stronami, jak również siostrą pozwanego i rodziną jej męża były dobre, wspólnie spędzali święta i dopiero przed rozwodem pozwanej i syna powódki te święta nie były już takie, a konflikt między stronami trwał ze trzy lata przed wyprowadzeniem się pozwanej. Świadek zeznała też, że strony w tym czasie kłóciły się i godziły naprzemiennie. Świadek J. K. zeznała, że powódka chwaliła pozwaną, że robi jej zakupy, myje okna. Dopiero w trakcie rozwodu pozwanej i nasilonego konfliktu między stronami miały miejsce sytuacje, że w czasie choroby czy złego samopoczucia powódki pozwana nie opiekowała się nią. Jednakże było to efektem bardzo silnego konfliktu pomiędzy pozwaną a jej mężem i powódką. Bywały sytuacje, kiedy pozwana wyzywała powódkę w tym wulgarnie, ale były też takie sytuacje, że to powódka wyzywała pozwaną, wyganiała ją z domu. Świadkowie W. G., M. W. przebywając u powódki kilkakrotnie słyszały jak pozwana bez powodu wyzywała powódkę, ale świadkowie J. K. i S. K. słyszeli z kolei jak powódka wbiegła do części domu, którą zamieszkiwali młodzi i wyzywała pozwaną obraźliwie, wulgarnie, złapała stojącą na stole szklankę i rozbiła o podłogę. Powódka sama przyznała, że strony wzajemnie się opluły. Świadek J. K. zeznała, że siostra pozwanego na jej oczach pobiła pozwaną, ciągnęła ją za włosy. Świadek widziała siniaki na głowie pozwanej, które miała nabić jej teściowa uderzając ją kijem od szczotki w głowę. Widziała to również świadek A. T.. Pozwana na skutek sytuacji stresowych z którymi nie potrafiła sobie poradzić, ciągłej krytyki ze strony powódki oraz jej syna stawała się coraz bardziej nerwowa, nie radziła sobie z emocjami, stała się wybuchowa i faktycznie zdarzały się sytuacje podczas których była agresywna wobec powódki. Ale wielokrotnie też to ona była ofiarą przemocy zarówno ze strony powódki, jak i jej syna, a także córki powódki R. G.. Pozwana nie radząc sobie z emocjami, chcąc ratować małżeństwo w dniu 16 stycznia 2012r. udała się do lekarza psychiatry, rozpoczęła terapię. Z dokumentacji medycznej wynika, że u pozwanej rozpoznano zaburzenia adaptacyjne. Pozwana od początku skarżyła się lekarzowi, że zawsze było tak jak chcieli teściowie, że w ich związku rządzi teściowa, która wywołała kolejny konflikt, a mąż przewrócił pozwaną i pobił. Skarżyła się lekarzowi, że mąż ciągle każe jej się wyprowadzać, choć dobrze wie, że ona nie ma gdzie się wyprowadzić. Mówiła lekarzowi, że teściowa jest przeciwko niej, że mąż jej nie wspiera, że jest wiecznie wystraszona, że w domu nie ma w nikim wsparcia.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że ustalając stan faktyczny poświęcił wiele miejsca relacjom małżeńskim pozwanej i syna powódki. Było to spowodowane tym, że syn powódki, a były mąż pozwanej A. Z. (2) zeznał, że najpierw zaczęły się konflikty między nim a żoną, a dopiero później między stronami, że żona dzwoniła do niego i skarżyła się, że powódka ją wyzywa. Nadto z historii choroby pozwanej wynika, że właśnie konflikt pomiędzy pozwaną a jej mężem w dużym stopniu wpłynął na pogłębienie złych relacji pomiędzy stronami, gdyż powódka opowiedziała się po stronie syna. Stosowanie przez A. Z. (2) przemocy wobec żony rodziło w niej coraz większe poczucie frustracji, nerwowości, ataki agresji. Zdaniem Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy wykazał, że zachowania pozwanej były efektem poczucia strasznego osamotnienia, braku zrozumienia, nie liczenia się z jej osobą, traktowania jej jak osoby chorej psychicznie w sytuacji, gdy rozpoznano u niej jedynie zaburzenia adaptacyjne. Agresja była wynikiem narastających w niej przez lata negatywnych emocji spowodowanych marginalizowaniem jej osoby, stosowaniem wobec niej przemocy przez męża, ciągłego krytykowania z bardzo błahych powodów i to zarówno przez męża jak i przez teściową. Od kiedy pozwana wyprowadziła się konflikt się wyciszył i jak zeznała córka powódki R. G. od wielu miesięcy ani mama, ani brat nie skarżą się na zachowania pozwanej, która przychodzi w odwiedziny do dzieci.
Na podstawie art. 102 kpc z uwagi na sytuację finansową powódki Sąd odstąpił od obciążania jej kosztami procesu.
Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka G. Z. zaskarżając wyrok w całości. Powódka zarzuciła naruszenie:
- prawa materialnego tj. art. 898 § 1 kc polegające na jego błędnej wykładni poprzez przyjęcie, że pozwana swoim zachowaniem nie wypełniła przesłanki z art. 898 § 1 kc i w zachowaniu jej nie można dopatrzyć się rażącej niewdzięczności;
- przepisów prawa procesowego - art. 233 § 1 kpc poprzez oparcie zaskarżonego rozstrzygnięcia głównie na wyjaśnieniach pozwanej oraz zawnioskowanych przez nią świadków z pominięciem innych dowodów przemawiających na korzyść powódki.
Powódka wskazując na powyższe zarzuty wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości, zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu za obydwie instancje według norm przepisanych ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów dotychczasowego postępowania. Z ostrożności procesowej powódka wniosła o nieobciążanie pozwanej kosztami procesu z uwagi na zasady słuszności -art. 102 kpc.
Pozwana A. Z. (1) w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie.
Zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 kpc nie był trafny. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału; taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań Sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a nadto winna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2010r. II UK 154/09 LEX nr 583803). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd art. 233 § 1 kpc wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów; nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął Sąd, wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 2009r. II PK 261/08 LEX nr 707877). Powódka w apelacji tak sformułowanego zarzutu dotyczącego oceny dowodów dokonanej przez Sąd pierwszej instancji nie sformułowała. Podkreślić należy, że w zarzutach apelacji nie zarzucono błędu w ustaleniach faktycznych uczynionych przez Sąd pierwszej instancji. Z uzasadnienia do apelacji nie wynika zeznań których konkretnie świadków i jakiej treści tych zeznań Sąd miał dokonać w sposób jednostronny. Nie wskazano jakie to istotne okoliczności miałyby wynikać z zeznań R. G. oraz wyjaśnień powódki, które Sąd pierwszej instancji nie wziął pod rozwagę. W apelacji w ogóle nie odniesiono się do oceny zeznań świadków i wyjaśnień stron dokonanej przez Sąd pierwszej instancji. Uznać więc należy, że powódka nie podważyła oceny zeznań poszczególnych świadków i wyjaśnień stron dokonanej przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu do wyroku.
Trafnie Sąd pierwszej instancji ustalił, że konflikt między stronami niniejszego postępowania jest efektem konfliktu między pozwaną i A. Z. (2). Znamion rażącej niewdzięczności nie wyczerpują z reguły czyny nieumyślne obdarowanego, a nawet drobne czyny umyślne niewykraczające poza zwykłe konflikty życiowe, rodzinne jak też wywołane zachowaniem się darczyńcy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 28 marca 2012r. V CSK 278/11 LEX nr 1170209). Nie ma wątpliwości co do tego, że zdarzenie, które miało miejsce w dniu 24 września 2010r. zostało sprowokowane przez powódkę. W apelacji okoliczności tej nie zakwestionowano. Inne zdarzenia ustalone przez Sąd uznać należy za zwykłe konflikty życiowe, których podłożem był konflikt między pozwaną i A. Z. (2) w którym powódka opowiedziała się po stronie syna. Podkreślić nadto należy, że od kwietnia 2011r. tj. od wyprowadzenia się pozwanej z nieruchomości konflikty między stronami niniejszego postępowania ustały, nie są przez żadną ze stron w szczególności A. Z. (1) wywoływane czy inicjowane.
Ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji, jako znajdujące uzasadnienie w materiale zgromadzonym w aktach sprawy, Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne, a wnioski z nich płynące aprobuje. Biorąc powyższe pod rozwagę apelację powódki, na podstawie art. 385 kpc, oddalono.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono stosownie do art. 98 § 1 i 3 kpc, art. 108 § 1 kpc w zw. z § 6 pkt 7 i § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) obciążając nimi powódkę. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zastosowania w instancji odwoławczej art. 102 kpc przy czym wskazać należy, że z ostrożności procesowej powódka w apelacji wniosła o nieobciążanie pozwanej kosztami procesu przy czym wniosek ten nie został sprostowany na rozprawie apelacyjnej w dniu 16 października 2012r. Ocena sądu czy zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, o którym mowa w art. 102 kpc, ma charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem sądu oraz oceną okoliczności rozpoznawanej sprawy (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012r. akt III CZ 10/12 OSNC 2012/7-8/ 98). Powódka po zapoznaniu się z uzasadnieniem sporządzonym do zaskarżonego wyroku podjęła decyzję o wywiedzeniu apelacji od wyroku Sądu pierwszej instancji z dnia 29 czerwca 2012r. W takiej sytuacji powinna była liczyć się, w przypadku oddalenia apelacji, z koniecznością zwrotu pozwanej kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym zważywszy, że Sąd Okręgowy w Koninie w wyroku z dnia 29 czerwca 2012r. odstąpił od obciążenia powódki kosztami procesu. Przekonanie strony o zasadności zajmowanego stanowiska, które może przemawiać za nie obciążaniem jej kosztami przegranego procesu przed sądem pierwszej instancji przestaje być aktualne w postępowaniu apelacyjnym (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 30 marca 2012r. III CZ 13/12 LEX nr 1164738). Dodatkowo podkreślić należy, że sytuacja materialna powódki musi być na tyle dobra, że zakupiła ona meble dla wnuczki na raty wysokość których wynosi 270 zł miesięcznie, a także zaciągnęła pożyczkę na samochód dla syna w kwocie 50.000 zł (vide: wyjaśnienia powódki złożone na rozprawie w dniu 26 czerwca 2012r. - k. 109 akt). Powódka zaciągnęła więc dwa kredyty, co oznacza, że przed instytucjami kredytowymi lub bankowymi musiała wykazać posiadanie odpowiednich środków finansowych na ich spłatę.

piątek, 23 sierpnia 2013

Adwokat Rozwód Poznań oddalenie wniosków dowodowych

W sprawach o rozwód strony prowadzące postępowanie dowodowe próbują przedstawić często jak największą liczbę dowodów. Nie zawsze Sąd Okręgowy w Poznaniu musi je wszystkie uwzględniać. Przykładowo Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał w jednej ze spraw o rozwód, że nie przeprowadzi uzupełniającego przesłuchania świadka.

Stanowisko to podtrzymał Sąd Apelacyjny w Poznaniu stwierdzając,  iż nie ma podstaw do przyjęcia, że Sąd Okręgowy w Poznaniu naruszył przepisy postępowania cywilnego poprzez oddalenie wniosku pozwanej o przeprowadzenie dowodu z uzupełniających zeznań ojca pozwanej na okoliczność opisania przebiegu i okoliczności rozmów telefonicznych prowadzonych z powodem i jego rodzicami oraz potwierdzeniem ich treści, a także biegłego psychologa na okoliczności związane z utrzymywanie kontaktów i przeprowadzeniem celowych rozmów telefonicznych przez rodziców pozwanej z powodem i jego rodzicami wyłącznie w celu utrzymania pozornie dobrych więzi i uzyskiwanie informacji o miejscu pobytu i losie dzieci, z którymi pozwana nie miała wówczas kontaktu lub miała kontakt ograniczony, oraz na okoliczność, w jakim okresie pozwana związała się z innym mężczyzną i jaką datę podała świadkowi.


Kwestię powoływania dowodów warto by uprzednio skonsultował z Państwem prowadzący sprawę adwokat lub radca prawny.

Adwokat w sprawie o rozwód Poznań - powaga wystąpień przed sądem

Czy wiesz, że zgodnie z zasadami etyki naruszeniem godności zawodu adwokackiego prowadzącego sprawy w tym sprawy o rozwód, jest takie postępowanie adwokata, które mogłoby go poniżyć w opinii publicznej lub poderwać zaufanie do zawodu. Dodać należy, że obowiązkiem adwokata jest przestrzegać norm etycznych oraz strzec godności zawodu adwokackiego. Dotyczy to także spraw prowadzonych przed Sądem Okręgowym w Poznaniu.

środa, 21 sierpnia 2013

Adwokat i jego pisma w sprawie o rozwód - Poznań

Czy wiesz, że w sprawie o rozwód pisma adwokata powinny zawierać poza treścią pisma  imię i nazwisko adwokata oraz adres w przypadku, jeśli świadczy on pomoc prawną w ramach indywidualnej kancelarii a także nazwę adres spółki, w ramach której adwokat świadczy pomoc prawną w przypadku, jeśli świadczy on ją w ramach spółki cywilnej, jawnej, partnerskiej lub komandytowej. Ewentualnie powinny zawierać adres filii i oddziału kancelarii lub spółki w przypadku, gdy zostały one utworzone, wraz z adresem siedziby kancelarii lub spółki.